Dow Jones utrzymał się ponad poziomem 9000 pkt.

Paweł Kubisiak
05-06-2003, 22:40

Kiepskie dane makro, które napłynęły w czwartek na Wall Street nie zdołały osłabić amerykańskich indeksów. Po spadkach w początkowej sesji, Dow Jones zyskał na zamknięciu 0,03 proc., utrzymując się nad psychologicznym poziomem 9 000 pkt. Indeks blue chipów S&P 500 zarobił 0,4 proc., natomiast technologiczny Nasdaq wzrósł o 0,69 proc.

Początek sesji nie zapowiadał wzrostów z powodu gorszych od oczekiwań publikacji makroekonomicznych. W ubiegłym tygodniu liczba nowych bezrobotnych wzrosła w USA do 442.000, choć analitycy spodziewali się spadku wniosków o zasiłek. Rynek zaniepokoił się też kondycją przemysłu amerykańskiego. W kwietniu zamówienia przemysłowe te spadły o 2,9 proc. wobec wzrostu o 2,1 proc. w marcu i jest to największy spadek od listopada 2001 roku.

Mimo nienajlepszych publikacji, końcówkę czwartkowych notowań zdominował popyt, który umocnił indeksy na poziomach nie notowanych od zeszłego lata. Inwestorzy skupili uwagę na dwóch sektorach – technologicznym i detalicznym.

Ponad 2 proc. zyskał Intel, który po zamknięciu notowań przekazał zaktualizowane prognozy sprzedaży. Po sesji Intel ograniczył swój przedział prognozowanej sprzedaży do 6,6-6,8 mld dolarów z wcześniejszego 6,4-7 mld dolarów. Ważna jest tu dolna granica, która oznacza wzrost o 4 proc. w stosunku do przychodów sprzed roku. W nowej, zgodnej z oczekiwaniami analityków prognozie utrzymano średnią wielkość przychodów na poziomie 6,7 mld dolarów. Dodatkowo spółka dostrzega niewielkie ożywienie sprzedaży procesorów używanych w komputerach, serwerach i sprzęcie telekomunikacyjnym. Dużym popytem cieszyły się też tanie akcje producentów sprzętu sieciowego i telekomunikacyjnego, w tym Lucent Technologies i JDSU.

W przeciwną stronę poszły notowania Microsoftu, który stracił ponad 3 proc. Wyprzedaż akcji producenta Windowsów wywołała wypowiedź dyrektora wykonawczego koncernu Steve'a Ballmera. Stwierdził on, że kierowana przez niego spółka ma coraz większe kłopoty z konkurowaniem z darmowym Linuxem. Powiedział także, że Microsoft musi liczyć się z wciąż niskim poziomem globalnych wydatków na IT.

Równie zmienne nastroje panowały w sektorze detalicznym w związku z publikacjami danych o majowej sprzedaży. Prawie 1,5 proc. wzrosły akcje Wal-Mart. Akcje największego na świecie detalisty, którego dane były zgodne z oczekiwaniami rynku. W górę poszła również wycena Nordstrom, J.C. Penney, AnnTaylor Stores i Limited Brands. Z kolei niewielkim spadkiem zakończyła sesję sieć Target, która poinformowała o wzroście sprzedaży w maju o 0,7 proc. Jednak analitycy spodziewali się poprawy o 1 proc. Słabsze od prognoz dane przekazały również Costco i Albertsons, co przyniosło wyprzedaż ich akcji.

Blisko 4 proc. straciły akcje koncernu kosmetycznego Johnson & Johnson, któremu Morgan Stanley obniżył docelową cenę akcji.

Paweł Kubisiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dow Jones utrzymał się ponad poziomem 9000 pkt.