"Dr Doom" prognozuje długą recesję i 40 proc. spadek rynku akcji

Bloomberg, MD
opublikowano: 20-09-2022, 16:25
aktualizacja: 20-09-2022, 16:28
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Noriel Roubini, amerykański ekonomista, z racji katastroficznych prognoz nazywany „Dr Doom”, oczekuje „długiej i okropnej” recesji w USA i na świecie oraz znaczącej przeceny S&P500, informuje Bloomberg.

Roubini, który stał się szerzej znany po trafnym przewidzeniu kryzysu w 2008 roku, oczekuje początku recesji pod koniec obecnego roku i spodziewa się, że będzie trwała przez cały 2023 rok.

- Nawet w okresie typowej recesji S&P500 może spaść o 30 proc. Kiedy jednak nastąpi twarde lądowanie może spaść o 40 proc. – powiedział.

Nouriel Roubini, fot. Christopher Pike/Bloomberg
Nouriel Roubini, fot. Christopher Pike/Bloomberg

Roubini ostrzegł oczekujących „płytkiej” recesji w USA, aby zwrócili uwagę na wielkie zadłużenie zarówno spółek jak i państwa. Zauważył, że wyższy koszt obsługi długu, wynikający z rosnących stóp procentowych, oznacza, że „umrze wiele zombie-instytucji, zombie-gospodarstw domowych, spółek, banków, quasi banków i zombie państw”.

Roubini przekonuje, że sprowadzenie przez Fed inflacji do celu wynoszącego 2 proc. bez tzw. twardego lądowania jest niemożliwe. Oczekuje podwyżki stóp na najbliższym posiedzeniu o 75 pkt. bazowych i o 50 pkt. bazowych na kolejnym w tym roku, co oznacza dojście głównej stopy do 4,0-4,25 proc. Roubini twierdzi, że uporczywie wysoka inflacja nie pozostawi Fed wyboru i będzie musiał on nadal podwyższać stopy aż do ok. 5 proc.

„Dr. Doom” uważa, że w okresie recesji światowej gospodarki nie należy oczekiwać skutecznej stymulacji fiskalnej, bo wysokie zadłużenie rządów spowodowało iż nie dysponują już odpowiednią „amunicją fiskalną”. Dlatego według Roubiniego nadchodzi okres stagflacji podobny do tego z lat 70. XX wieku.

- To nie będzie która i płytka recesja. Będzie poważna, długa i okropna – powiedział „Dr Doom”.

Jego rada dla inwestorów: możliwie mało akcji i dużo gotówki. W przypadku obligacji radzi trzymać się z daleka od długoterminowych, a wybierać raczej te o krótszym terminie wykupu i indeksowane o inflację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane