Draghi ma swoją definicję wygaszania

Konrad Białas Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
opublikowano: 09-12-2016, 09:43

Posiedzenie ECB było pełne niespodzianek, które w pewnym stopniu skonfundowały rynki.

Otrzymaliśmy informację o początku wygaszania QE, ale które według definicji uznawanej przez prezesa Draghiego wygaszaniem nie jest. Netto decyzja ma gołębi wydźwięk, a EUR/USD jest niżej i teraz przygotowuje się do przyszłotygodniowego posiedzenia FOMC.

Od kwietnia 2017 r. Europejski Bank Centralny będzie skupował aktywa w tempie 60 mld EUR/mies. co najmniej do grudnia. Rynek (w tym my) spodziewał się utrzymania 80 mld EUR do września. Zatem otrzymaliśmy mniejsze QE, ale na dłużej. Zatem na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z początkiem wygaszania programu QE, ale prezes Draghi zbił te zarzuty prostym stwierdzeniem, że dla niego „wygaszanie” to ucięcie programu do zera. Ponadto ECB zostawił sobie furtkę do ponownego zwiększenia programu, jeśli sprawy w gospodarce pójdą w złą stronę. Umożliwił też sobie zakup papierów z oprocentowaniem poniżej stopy depozytowej (-0,4 proc.) i zwiększył pulę dostępnych obligacji do papierów z pozostającą zapadalnością jednego roku (wcześniej było to co najmniej dwa lata).

Dla rynku walutowego najbardziej uderzające jest dopuszczenie do skupu papierów z rocznym terminem wykupu. FX jest najbardziej wrażliwy na zmiany na krótkoterminowych stopach procentowych i zwiększenie presji na krótkim końcu (ale też mniejszy nacisk na spadek rentowności długoterminowych) jest najbardziej negatywny dla waluty. We wrześniu strategię tą przyjął Bank Japonii, a teraz dołącza ECB. Program QE w dalszym ciągu będzie musiał się skończyć w 2018 r. (wyczerpią się obligacje możliwe do skupu), ale na razie polityka ECB pozostaje wysoce akomodacyjna i to będzie kamień u szyi EUR. Teraz pytaniem jest, na ile stanowisko ECB będzie kontrastować z przyszłotygodniową decyzją Fed? Z pewnością dostaniemy podwyżkę o 25 pb, ale co dalej? Kolejne dwie w 2017 r., czy więcej? Rynek generalnie jest dobrej myśli i USD jest silniejszy do EUR, JPY i GBP, ale gorzej radzi sobie względem AUD i NZD, gdyż apetyt na ryzyko ma się dobrze.

To sugeruje, że inwestorzy nie pędzą z kupnem dolara za wszelka cenę, dopuszczając scenariusz, że Fed nie będzie agresywnie jastrzębi. Naszym zdaniem nie będzie, co stanowi ryzyko jeszcze jednego potknięcia USD przed końcem roku, ale potencjał wyprzedaży osłabł względem tego, czego można było się obawiać jeszcze pod koniec listopada.

Dzisiejszy kalendarz prezentuje się słabo. Wstępny odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan jest jedyną publikacją, gdzie poza poprawą sentymentu (do 94,5 z 93,8) ważne będzie kształtowanie się oczekiwań inflacyjnych. Utrzymanie długoterminowych oczekiwań (5-10 lat) na 2,6 proc. będzie pozytywne dla budowania jastrzębich perspektyw wobec polityki Fed.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Draghi ma swoją definicję wygaszania