Biznes na sprzęcie do wynajęcia

opublikowano: 17-12-2020, 16:01

Właściciele spółki Drek w mijającym roku kładli nacisk na stabilizowanie sytuacji i utrzymywanie zatrudnienia. Teraz przyszedł czas na rozwój.

Na potrzeby budownictwa:Drek ma duży park maszynowy, specjalizuje się głównie w szalunkach i rusztowaniach, na które jest duże zapotrzebowanie na rynku.
Na potrzeby budownictwa:Drek ma duży park maszynowy, specjalizuje się głównie w szalunkach i rusztowaniach, na które jest duże zapotrzebowanie na rynku.

Spółka Drek z Kołobrzegu od 2015 r. zajmuje się kompleksowymi dostawami maszyn na place budów i miejsca remontów. Rafał Rybczyński, współwłaściciel i wiceprezes wypożyczalni, przyznaje, że spółka została założona, by zasilać pierwszą jego firmę, generalnego wykonawcę inwestycji budowlanych.

Ocenia, że wynajem narzędzi budowlanych to dobry biznes, choć wszystko zależy od zainwestowanego kapitału początkowego. Na pierwsze zyski można liczyć w perspektywie trzech lat. Najpierw trzeba zbadać rynek i określić asortyment. Dopiero potem przychodzi czas na zdobywanie klientów.

– Na początek potrzeba co najmniej pół miliona do miliona złotych. Choć znam firmy, które mają narzędzia na łączną kwotę zaledwie 100 tysięcy, nie jest to skala, w której my ze wspólnikiem Krzysztofem Lorbieckim działamy – przyznaje Rafał Rybczyński.

Choć wypożyczalnia Drek ma duży park maszynowy, specjalizuje się głównie w szalunkach i rusztowaniach, na które jest duże zapotrzebowanie na rynku. Znikomą część oferty stanowią elektronarzędzia, które przysparzają dużych wydatków, ponieważ wymagają ciągłego serwisu zapewniającego nie tylko niezawodność sprzętu, lecz także jego pełne bezpieczeństwo.

– Prawie 90 proc. parku maszynowego pracuje na potrzeby naszej spółki budowlanej. Niewykluczone, że to się zmieni, ale spółka istnieje zbyt krótko, poza tym z powodu pandemii realizuje się mniej inwestycji i choć zapotrzebowanie na sprzęt nadal jest duże, nie brakuje go już w wypożyczalniach – twierdzi Rafał Rybczyński.

Od nowego roku wspólnicy rozpoczynają zakupy kolejnych narzędzi, a także budowę lokali mieszkalnych jedno- i dwurodzinnych oraz lokali usługowych. Będą budować na kupionych niedawno działkach w okolicach Kołobrzegu.

Pytani, co jest gwarancją sukcesu w ich branży, odpowiadają, że zawsze chodzi o ciężką pracę, kreatywność i znajomość rynku.

– Nie można do tego biznesu podchodzić tak, że jeśli kończymy rok z zyskiem, to kolejny, z rozpędu, będzie taki sam. Przeciwnie, działać trzeba z wyprzedzeniem. W ostatnim kwartale roku trzeba już myśleć o kolejnym, bo w przeciwnym wypadku mogą być kłopoty. Przed końcem roku trzeba zapewniać sobie zamówienia i planować kolejne inwestycje – twierdzą zgodnie właściciele spółki Drek.

Podkreślają też, że filarami i podstawą każdej firmy są jej pracownicy.

– Mamy oddanych pracowników, niektórzy są z nami od początku i nie słyszę, żeby chcieli zmienić pracę. Ale trzeba o nich dbać, dzielić się profitami. Co moglibyśmy zrobić ja i mój wspólnik bez ludzi? – pyta retorycznie Rafał Rybczyński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane