Drewnianą paletę podgryza paleta zrobiona z tektury

Izabela Tadra
opublikowano: 29-05-2008, 00:00

W logistyce ekologia, recykling, oszczędność kosztów i powierzchni są w modzie. Czy w rezultacie tekturowe palety wyprą z rynku drewniane?

Tradycyjna europaleta ma same zalety i jedną wadę — wysokie ceny drewna

W logistyce ekologia, recykling, oszczędność kosztów i powierzchni są w modzie. Czy w rezultacie tekturowe palety wyprą z rynku drewniane?

Trudno nam dzisiaj wyobrazić sobie pracę magazynu czy wielkiej platformy logistycznej bez palet. Firmy, które decydują się na przechowywanie i transport wyrobów w oszczędzających miejsce plastikowych otoczkach, należą wciąż w Polsce do wyjątków. Nadal króluje drewniana europaleta, uniwersalna i pasująca do wszystkich typów wózków widłowych.

Z odzysku

Jednak od kilku lat w Europie rośnie popularność palet z tektury. Przyczyniają się do tego nie tylko proekologiczne trendy, ale również rosnące ceny drewna. Producenci podkreś-lają, że tekturowe palety są tańsze i lżejsze (tylko 3 kg), pozwalają oszczędzić na powierzchni magazynowej i na kosztach transportu. Ważne jest też, że użycie nowych, „jednorazowych” palet tekturowych, nie wymaga odkażania kontenera transportowego i sprawdzania norm fitosanitarnych po każdym kursie. Papierowe palety w 100 proc. podlegają recyklingowi.

— Rynek jest bezlitosny. Opakowania z tworzyw sztucznych będą znikać z rynku, choćby miało to trwać nawet sto lat — twierdzi jeden z pracowników firmy Polmar, zajmującej się produkcją opakowań z tektury.

Ale producenci palet drewnianych nie dają za wygraną i sami też proponują ich recykling.

— Przeciętna żywotność europalety to nawet pięć lat. Wówczas nadaje się ona jedynie do utylizacji, więc staje się drewnem opałowym. W mniej zniszczonych wymienia się tylko poszczególne elementy. Myślę, że palety z drewna nie są zagrożone na rynku. My przynajmniej nie zanotowaliśmy żadnego spadku obrotów związanego z pojawieniem się tekturowych palet — przekonuje Adam Reluga, właściciel firmy Relpal, produkującej palety drewniane.

Tylko na sucho

DS Smith opracował paletę tekturową o nośności 1 tony, która już jest używana przez niektóre zakłady wytwarzające komponenty samochodowe w Wielkiej Brytanii, oraz tzw. opakowanie zintegrowane — paletę tekturową razem z pudełkiem tekturowym, np. o wymiarach 0,6x0,4 m, która nie wymaga żadnego dodatkowego łączenia taśmą czy przy pomocy zszywek i jest dostosowana do obsługi wózkami widłowymi.

— Rynek odbiorców naszych produktów rośnie co roku o blisko 15 proc. Ale czy jest to już wynik wyparcia z niego drewnianych palet? Na pewno część procesu — twierdzi Monika Długosz z DS Smith Polska.

Innego zdania jest Adam Reluga z Relpal.

— Myślę, że palety drewniane jeszcze długo będą dominowały na rynku. Choćby dlatego że wystarczy, że papierowa paleta złapie trochę wilgoci i już nie nadaje się do użytku. Drewniane są bardziej wytrzymałe i można je wielokrotnie wykorzystywać — argumentuje producent.

To prawda — palety tekturowe nie mogą być składowane na wolnym powietrzu i trzeba uważać, by nie miały kontaktu z mokrym podłożem. Ich wytrzymałość i nośność (400-500 kg) jest również niższa niż tych standardowych, drewnianych.

Póki ich producentom nie uda się rozwiązać tych problemów, europalety utrzymają hegemonię i będą nadal niepo

Pierwszy certyfikat

Cała idea recyklingu odpadów nie miałaby sensu, gdyby przemysł nie pracował nieustannie nad rozwojem produktów kompostowanych — takich, które szybko ulegają rozkładowi, albo tych, które można łatwo przerobić lub odzyskać. Niedawno firma Bioerg, jako pierwsza polska firma, otrzymała certyfikat spełniania normy DIN EN 13432: 2000.

Ta norma wprowadziła kryteria oceny opakowań przydatnych do odzysku organicznego. Produkty Bioergu będą oznakowane odtąd specjalnym logo (wywinięta dwulistna roślinka) i wyrazem „kompostowalny”.

Spełnianie wymogów normy oznacza, że opakowania produkowane ulegają rozkładowi na dwutlenek węgla, wodę i przyjazny dla środowiska kompost. Certyfikacja prowadzona przez DIN CERTCO ma na celu potwierdzenie przydatności do kompostowania materiałów polimerowych i produktów z nich wykonanych.

Uprawnienia DIN CERTCO do prowadzania certyfikacji wyrobów przydatnych do kompostowania ma centrum certyfikacji przy Centralnym Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Opakowań w Warszawie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu