Drobni nie składają broni

Kamil Zatoński
24-12-2003, 00:00

Mostostal Siedlce ma od poniedziałku nowy-stary zarząd. Pytanie, czy tym razem został on wybrany zgodnie z prawem.

Wybór Konrada Jaskóły na prezesa Mostostalu Siedlce (MS) po raz drugi może być uznany za bezprawny. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII), reprezentujące drobnych akcjonariuszy sprzeciwiających się fuzji MS z Polimexem-Cekopem, dopatruje się uchybień w uchwałach ostatniego NWZA.

Reaktywacja

Poniedziałkowe walne MS powołało nową radę nadzorczą spółki. Już po obradach okazało się jednak, że warszawski sąd rejonowy zakwestionował skuteczność dokonanych na poprzednim walnym (19 listopada) zmian w zarządzie. Na prezesa spółki wybrano Konrada Jaskółę. Sąd uznał jednak, że w radzie nadzorczej spółki zasiadało wtedy zbyt mało członków, aby wybór uznać za zgodny z prawem. Ma to poważne konsekwencje także dla prawidłowości uchwał ostatniego NWZA.

— Po pierwsze — walne zostało zwołane przez zarząd, który urzędował nieprawomocnie. Po drugie — w momencie wyboru członków nowej RN de iure zasiadał w niej nadal Konrad Jaskóła. Ten wybór również był zatem bezprawny. Konsekwencją jest więc także to, że ponowny, poniedziałkowy wybór zarządu z Konradem Jaskółą na czele również był niezgodny z prawem — tłumaczy Leszek Koziorowski, radca prawny kancelarii Gessel, reprezentujący SII.

Jego zdaniem, trzymając się litery prawa, prezesem Mostostalu jest... nadal Aleksander Jonek, który po przetasowaniach we władzach spółki miał zostać jej wiceprezesem.

Przeciw drobnym

Radca prawny kancelarii Gessel zwraca również uwagę na to, że informacja o zwołaniu walnego mającego zdecydować o fuzji MS z Polimexem-Cekopem, pojawiła się w mediach dopiero 22 grudnia. To prawie o tydzień za późno, bo NWZA zwołano na 7 stycznia.

— Podejrzewam, że władze spółki specjalnie opóźniły podanie informacji, aby jak najmniej ilość przeciwnych fuzji drobnych akcjonariuszy zdołało złożyć świadectwa depozytowe uprawniające do udziału w zgromadzeniu. Mamy przecież przerwę świąteczną, wielu inwestorów mogło wyjechać na urlopy — mówi Leszek Koziorowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Drobni nie składają broni