Drobny inwestor może zarobić aż 1040 zł

Kamil Zatoński
opublikowano: 05-07-2011, 00:00

Według analityków akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej podrożeją na debiucie o 9 proc.

Trwa odliczanie do debiutu Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) na GPW — odbędzie się w środę. Zdaniem analityków ankietowanych przez "Puls Biznesu" na otwarciu premierowej sesji kurs akcji wzrośnie o ponad 9 proc. do 148,5 zł. Poszczególne prognozy (patrz obok) nie odbiegają znacząco od siebie. Najniższa — autorstwa Krzysztofa Borowskiego z KBC Securities — mówi o cenie 146 zł, a więc o 7,4 proc. wyższej niż cena z oferty publicznej. Najwyższa — autorstwa Tomasza Jachowicza z BM DnB Nord — to 149,9 zł, czyli 10,2 proc. ponad cenę z IPO. Taka przebitka dla drobnego inwestora, który zapisał się na maksymalną pulę 75 akcji, oznacza 1040 zł zysku przed podatkiem. Dla porównania — w ofercie PZU było to 825 zł, GPW 275 zł, BGŻ ok. 50 zł. Na Tauronie szybkich zysków nie było wcale.

Bartłomiej Kubicki, analityk Raiffeisena, zwraca uwagę, że dobrym wskaźnikiem tego, co z kursem może się dziać w debiucie, jest skala zainteresowania akcjami w ofercie publicznej ze strony inwestorów instytucjonalnych. Pozwala to ocenić, w jakim stopniu popyt dużych graczy nie został zaspokojony. Choć minister skarbu Aleksander Grad chwalił się, że doszło do nadskubskrypcji (czyli zadeklarowano zakup większej ilości akcji, niż była dostępna), to niestety nie podano, czy była ona duża. Podpowiedzią, że jednak nie była, jest ustalenie ceny sprzedaży na poziomie niższym niż maksymalny. Przypomnijmy — w ofercie publicznej PZU instytucje chciały kupić 9 razy więcej akcji, niż oferowano. W dużo mniejszej ofercie GPW było jeszcze lepiej, bo fundusze gotowe były kupić 25 razy większy pakiet od sprzedawanego. W przypadku PZU cena została ustalona na poziomie górnej granicy widełek, a w IPO GPW nawet 7 proc. powyżej. Dla porównania —w ofertach Tauronu i BGŻ (oba debiuty nie przyniosły wysokich zysków) nadskubskrypcji nie było, a ceny były niższe niż górne widełki.

O ile fakt, że nie chwalono się nadskubskrypcją nie wróży raczej krociowych zysków, to za tym, że debiut JSW może być udany, przemawiają dobre nastroje na giełdach, w tym rosnące notowania spółek surowcowych. Kurs NWR wzrósł przez ostatni tydzień o 3,5 proc., a kurs KGHM, spółki, z którą niektórzy analitycy porównują JSW, urósł o 4,6 proc. Indeks Bloomberg World Coal, odzwierciedlający notowania największych spółek górniczych ze świata, wzrósł w tym czasie o 4,2 proc. W kontynuację dobrej passy branży wierzy Citigroup, którego analitycy wczoraj podnieśli prognozy cen węgla i koksu na rok 2013 o 30-36 proc. To prognozy optymistyczne z punktu widzenia inwestorów długoterminowych.

Analitycy innych brokerów nie są jednak zgodni, czy JSW to akcje dobre na długi dystans.

— W średnim i długim terminie trzymanie akcji JSW nie wydaje się najlepszą strategią. Oczekujemy spadków cen surowców na świecie, a także niższego zapotrzebowania na stal w związku z obserwowanym spowolnieniem dynamiki wzrostu gospodarczego w Ameryce, Europie i Azji, co będzie tworzyć presję na ceny JSW. Dlatego sprzedając akcje na debiucie, prawdopodobnie uda się je odkupić taniej — uważa Marcin R. Kiepas, analityk XTB DM. Podobnego zdania jest Tomasz Jachowicz z BM DnB Nord, który spodziewa się spadków cen węgla, a w ślad za tym — także wyników finansowych i notowań giełdowych JSW. Roland Paszkiewicz z CDM Pekao zwraca uwagę, że kurs JSW będzie prawdopodobnie jeszcze bardziej zmienny niż KGHM. Bartłomiej Kubicki, specjalista Raiffeisena, wierzy jednak, że nawet w okresie przeceny na rynkach surowcowych potencjał spadku kursu JSW będzie ograniczony perspektywą ewentualnego przejęcia kontroli nad firmą przez jej największego odbiorcę z branży stalowej — koncern ArcellorMittal.

Po JSW czas na KHW

Katowicki Holding Węglowy (KHW) to kolejna państwowa spółka węglowa, która może trafić na warszawski parkiet. Może to nastąpić pod koniec przyszłego roku. Na razie KHW, która skupia osiem kopalń węgla kamiennego, emituje obligacje o wartości 1 mld zł. Pieniądze pójdą m.in. na spłatę ponad 150 mln przedterminowych zobowiązań oraz ponad 160 mln zł kredytu kupieckiego.

W pierwszym półroczu 2011 r. wydobycie węgla przez holding było o 113 tys. ton większe od zakładanego, sprzedaż węgla o 257 tys. ton, a średnia cena tony węgla wyższa o 10 zł. W rezultacie firma miała o 135 mln zł wyższe od zakładanych przychody (wyniosły 1,9 mld zł) i zarobiła na czysto około 75 mln zł.

W ciągu 2-3 kwartałów

awans do WIG20

Robert Burdach

zarządzający Union Investment TFI

JSW jest największym producentem węgla koksowego w Europie. W ostatnim czasie ceny tego surowca osiągają rekordowe poziomy. Dla skarbu państwa to dobry moment na sprzedaż akcji JSW. Warto zauważyć, że cenę akcji ustalono na niższym poziomie niż maksymalna.

Z punktu widzenia inwestorów JSW jest przedsiębiorstwem wartym zainteresowania. Przemawia za tym wysoka jakość produkowanego węgla, dobra struktura oferty produktowej oraz rezerwy, które przy obecnym poziomie produkcji wystarczą na 40 lat. Spółka ma też unikalną pozycję rynkową. JSW jest jedną z dwóch, a zarazem największą spółką w Europie, która produkuje węgiel koksowy. Produkt będący specjalnością JSW, nie ma zamiennika w procesie wytopu stali, co oznacza niezagrożony popyt w kolejnych latach. Tym bardziej że na naszym kontynencie występuje deficyt węgla koksowego, a globalne zapotrzebowanie na stal jest duże.

Istnieje też kilka czynników ryzyka. Negatywnie należy ocenić niską efektywność JSW. Koszt wydobycia węgla koksowego na poziomie około stu dolarów amerykańskich za tonę plasuje spółkę w ostatniej ćwiartce producentów światowych. Także wydobycie w przeliczeniu na pracownika jest niskie, bo aż o połowę mniejsze niż w Bogdance.

Pomimo tych minusów JSW ma potencjał. W perspektywie 2-3 kwartałów od giełdowego debiutu Jastrzębska Spółka Węglowa wejdzie w skład WIG20. Dzięki temu warszawski parkiet ma szansę stać się jeszcze bardziej atrakcyjny, co pomoże w przyciągnięciu dodatkowego kapitału — polskiego i zagranicznego. To dobra informacja dla inwestorów, także tych posiadających jednostki funduszy akcyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy