Drodzy Czytelnicy

Jacek Ziarno
opublikowano: 27-10-2006, 00:00

Śmiech biznesem. Biznes ze śmiechu. Śmieszny biznes. Dwuznaczne, prawda? Ale kiedy przypisać tym określeniom całkiem dosłowne znaczenie, sprawa robi się poważna. Bo skoro można robić biznes na ludzkich fobiach, chorobach, pędzie do wiedzy, to niby dlaczego nie na rżeniu, chichocie albo dyskretnym półuśmiechu. Humor zyskuje jeszcze, jeśli użyć go z rozmysłem jako marketingowego narzędzia. W numerze, który zaczęli państwo przeglądać, proponujemy opowieść o przewagach szefów traktujących siebie i świat wokół z dystansem i poczuciem humoru. Unikatowe poczucie humoru jest też sposobem pracy i zawodową umiejętnością Szymona Majewskiego. Dopiero w TVN wybujało ono w wielominutowy zwariowany program rozrywkowy, przynoszący popularność. I zysk. Dobra inwestycja. A przed wojną różnie bywało. W Warszawie rodziły się i umierały dziesiątki teatrzyków rewiowych i kabaretów. Zazwyczaj był to sposób na piękną katastrofę, ale — bywało — na niezłe źródło dochodów i dla dyrektorów, i dla artystów. Długowieczne Qui Pro Quo dało zarobić, a 12 lat wystawiania rozmaitych programów z tekstami i muzyką znakomitych autorów zapisało się na co najmniej kilku kartkach historii polskiej rozrywki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Ziarno

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu