Drogbud zaleje Polskę asfaltem z Glimaru

PJ
03-12-2008, 00:00

Firma drogownicza odkupiła bankruta od Lotosu. Chce w Glimarze ponownie uruchomić produkcję asfaltu.

Firma drogownicza odkupiła bankruta od Lotosu. Chce w Glimarze ponownie uruchomić produkcję asfaltu.

Podkarpacki Holding Budowy Dróg Drogbud ze Strzyżowa kupił w poniedziałek znajdującą się w upadłości Rafinerię Nafty Glimar. Za symboliczny milion złotych przejął od Grupy Lotos 9,52 mln akcji, stanowiących 91,54 proc. kapitału spółki. Symboliczny, bo wartość instalacji Glimaru była wcześniej wyceniana na setki milionów złotych.

Lista pytań

Dlaczego Drogbud zdecydował się kupić Glimar? Po pierwsze — było tanio. Po drugie — Drogbud ma poważne plany związane z rafineryjnymi instalacjami.

— Chcemy przede wszystkim zapewnić sobie bezpieczeństwo dostaw asfaltu. Kiedyś w tej rafinerii już go produkowano. Nie wykluczam także rozpoczęcia produkcji olejów opałowych. Produkcja powinna ruszyć jak najszybciej. Najpierw musimy jednak dokonać przeglądu instalacji i przeprowadzić remonty —mówi Grzegorz Wojtaszek, prezes Drogbudu.

Nie chce on jednak ujawnić, ile będzie kosztował remont, ile pieniędzy firma chce przeznaczyć na inwestycje ani ile asfalty chce produkować. Nie mówi także wprost, ile osób zatrudni. Przed ogłoszeniem upadłości Glimaru w 2005 r. w firmie pracowało ponad 400 osób. Dziś zostało 37 niezbędnych do zabezpieczenia niepracujących instalacji.

— By móc w pełni wykorzystać potencjał rafinerii, powinno tu pracować 300-400 osób. Ile zatrudnimy w rzeczywistości, zależy od sytuacji na rynku — mówi enigmatycznie prezes Wojtaszek.

Hydroproblem

W ręce Drogbudu trafiła także niedokończona instalacja hydrokompleksu. Glimar chciał tu kiedyś produkować rozpuszczalniki i tzw. oleje bazowe. W jej budowę wpompowano około 400 mln zł. Po ogłoszeniu upadłości w 2005 r. miała być głównym wabikiem dla inwestorów. Syndykowi nie udało się jednak jej sprzedać. Na przeszkodzie stała cena. Najpierw instalacje wyceniono na 326 mln zł, potem na 180 mln zł, ale i tak jej nikt nie chciał. Skutkiem było umorzenie upadłości Glimaru wiosną tego roku. Co dalej z hydrokompleksem?

— Na pewno nie zaczniemy od jego likwidacji. Przeprowadzimy analizy pod kątem opłacalności wykorzystania tej instalacji — mówi Grzegorz Wojtaszek.

Dlaczego Grupa Lotos pozbyła się Glimaru?

— Nie byliśmy w stanie porozumieć się z bankami wierzycielami w wielu sprawach, i to czasami najprostszych, jak dostawy prądu czy usuwanie ścieków. Zarząd Glimaru był bezsilny. Mamy nadzieję, że Drogbud ułoży sobie te sprawy, zagospodaruje majątek, a wiele osób znajdzie na powrót pracę — mówi Marcin Zachowicz, rzecznik Lotosu.

Dodaje, że na nowego właściciela Lotos przenosi wierzytelności wobec Glimaru, wynoszące około 100 mln zł. Są to pieniądze wydane na ratowanie spółki przed upadłością. Szansa na ich odzyskanie jest jednak mała. Były niezabezpieczone, a pierwsze w kolejce stoją banki.

podkarpacki budowniczy

Podkarpacki Holding Budowy Dróg Drogbud ze Strzyżowa zajmuje się m.in.: budową i modernizacją dróg i ich remontami, budową parkingów, placów oraz chodników. Działa głównie w województwie podkarpackim, ale realizuje zamówienia także w innych częściach kraju.

W 2005 r. firma uruchomiła w województwie śląskim nowy oddział dysponujący wytwórnią mas bitumicznych. Największym kontraktem zdobytym do tej pory przez Drogbud jest wygrany wraz z IMB-Podbeskidzie w październiku 2007 r. przetarg na przebudowę odcinka drogi krajowej nr 7 Grójec — Białobrzegi. Jego wartość to blisko 500 mln zł. W maju 2008 r. firma podpisała kolejny duży kontrakt na budowę obwodnicy Ropczyc (za blisko 170 mln zł)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Drogbud zaleje Polskę asfaltem z Glimaru