Drogowcy patrzą na ręce Drogbudowi

Katarzyna Kapczyńska
10-11-2010, 00:00

Budowa obwodnic Ropczyc i Żyrardowa idzie jak po grudzie. Co się dzieje z podkarpacką grupą?

Budowa obwodnic Ropczyc i Żyrardowa idzie jak po grudzie. Co się dzieje z podkarpacką grupą?

W piątek kierowcy Ropczyc spodziewali się oddania do ruchu obwodnicy miasta, ale termin otwarcia inwestycji, która miała być gotowa już w ubiegłym roku, został przesunięty. Jej wykonawcą jest Drogbud, podkarpacki holding, jedna z ostatnich dużych firm drogowych z polskim kapitałem. Nie najlepiej idzie też realizacja kontraktu na obwodnicy Żyrardowa. Opóźnienia zauważyła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). I choć zapewnia, że oba kontrakty będą wykonane "zgodnie z założeniami", to postanowiła patrzeć wykonawcy na ręce.

— Dyrekcja wprowadziła szczegółowy monitoring tych kontraktów. Drogbud został poinformowany, że w przypadku, gdy zdecyduje się na zmianę lidera konsorcjum [jest nim właśnie podkarpacki holding — przyp. red.] w Żyrardowie, GDDKiA wyrazi na to zgodę —twierdzi Marcin Hadaj, rzecznik drogowej dyrekcji.

Partnerzy Drogbudu deklarowali gotowość przejęcia żyrardowskiego kontraktu, ale Drogbud wycofał się z pomysłu, choć pierwotnie miał go sam przedstawić. Tymczasem Grzegorz Wojtaszek, szef i właściciel spółki, twierdzi, że "to nie tak". Jego zdaniem, konsorcjanci chcieli kontrakt przejąć, ale Drogbud się nie zgodził, więc budowa zostanie wykonana wspólnymi siłami. W przypadku obwodnicy Ropczyc natomiast inwestycję bada jeszcze nadzór budowlany, a po zakończeniu prac przez ekspertów trasa może być oddana do ruchu. Według informacji "PB", powodem opóźnienia są jednak kłopoty z ekranami akustycznymi i odwodnieniem drogi.

Grzegorz Wojtaszek podkreśla, że problemy z kontraktami na obwodnicach to efekt powodzi, ale w branży coraz głośniej mówi się o kłopotach samego holdingu. Przypomnijmy: Drogbud kupił od Lotosu rafinerię Glimar, by produkować asfalty. Na razie jednak od miesięcy boryka się z restrukturyzacją jej zadłużenia. Rozmowy są ponoć na finiszu.

— Zainwestowali w zadłużoną rafinerię oraz zakład produkcji i remontu samolotów. Przeinwestowali i teraz mają problemy — takie opinie usłyszeliśmy w kilku niezależnych od siebie źródłach.

Grzegorz Wojtaszek dementuje te doniesienia i wyjaśnia, że więcej będzie mógł powiedzieć po 20 listopada. Menedżer, który jest pasjonatem lotnictwa, kupił też firmę Aero-Kros, która potrzebowała kapitału na dokończenie projektu CSLT, czyli ultralekkiego samolotu MP 01-Wega. Zapewnia, że ten projekt nie ma nic wspólnego z Drogbudem i że jest to jego prywatna inwestycja. Przyznaje jednak, że z powodu kryzysu zamówień na samoloty nie ma tak wiele, jak oczekiwał.

173

mln zł Tyle jest wart kontrakt na budowę obwodnicy Żyrardowa...

170

mln zł ...a na tyle opiewała umowa na obwodnicę Ropczyc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Drogowcy patrzą na ręce Drogbudowi