Dromex, GPRD i PRInż mogą zbudować autostradę A-2

Katarzyna Jaźwińska
08-11-2000, 00:00

Dromex, GPRD i PRInż mogą zbudować autostradę A-2

Stołeczny Dromex, Gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych i Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych Katowice mają największe szanse na budowę autostrady A-2 Nowy Tomyśl-Konin. Firmy z wykonawczego konsorcjum, Strabag i NCC, przegrały wszystkie wyścigi o kapitałowe wejście do polskich drogowców, zatem przy budowie A-2 będą musiały skorzystać z usług konkurencji.

Alf Algotsson, wiceprezes NCC, szwedzkiego koncernu, który wraz z austriackim Strabag Bau Holding jest w konsorcjum wykonawczym A-2, twierdzi, że firma nie podjęła jeszcze decyzji, którym z polskich firm zaproponuje budowę swojej części autostrady. NCC liczyło wcześniej, że realizację kontraktu wartego 267,8 mln USD (1,2 mld zł) zleci katowickiemu PRInż. Szwedom nie udało się jednak objąć kontrolnego pakietu spółki. Mostostal Zabrze ubiegł NCC.

Alf Algotsson nie wyklucza jednak, że zdobędzie firmę z Katowic wchodząc do Mostostalu Zabrze. Nie ukrywa on, że koncern jest zainteresowany grupą budowaną przez Bank Handlowy, do której oprócz zabrzańskiego Mostostalu wchodzą Polimex Cekop i Pia Piasecki.

Jeśli jednak Szwedom nie udałaby się kolejna akwizycja, to w kolejce czeka wielu chętnych na kontrakt NCC.

Jeden nie da rady

Nieoficjalnie mówi się, że Strabag, dysponujący kontraktem na budowę części autostrady A-2 z Nowego Tomyśla do Konina o wartości 640 mln EUR (2,5 mld zł) — mimo że przegrał batalię o Dromex — zagwarantował polskiej spółce realizację tego kontraktu. Waldemar Mierzwa, rzecznik Budimexu, właściciela Dromexu, uważa, że jedyną spółką, która jest w stanie samodzielnie wykonać budowę odcinka A-2 jest właśnie stołeczna firma. Przyznaje jednak, że w rzeczywistości jest to zadanie dla kilku przedsiębiorstw. Podobną opinię wyrażają inni przedstawiciele branży. Waldemar Kozłowski, prezes GPRD, dodaje, że jego firma także liczy na udział w tym przedsięwzięciu i złożyła już nawet swoją ofertę.

Skazani na konkurencję

Nieoficjalnie mówi się, że w walce o kontrakty na A-2 przegranych nie będzie. Nawet jeśli NCC czy Strabag zdobędą kontrolę nad PRInż, trudno będzie im poradzić sobie bez Dromexu czy GPRD. Magistrala ma bowiem być gotowa w 2004 r., czyli o rok wcześniej niż pierwotnie planowano. Zagraniczne konsorcjum potrzebuje więc wykonawców z nowoczesnym sprzętem i doświadczeniem.

WSPÓŁPRACA: Dromex, kierowany przez Dariusza Słotwińskiego, i GPRD, którego prezesem jest Waldemar Kozłowski, mogą rozpocząć współpracę z konkurencją i zbudować część autostrady A-2. fot. MP, GK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dromex, GPRD i PRInż mogą zbudować autostradę A-2