Drosed przegrał w sądzie

JBR
opublikowano: 16-02-2007, 00:00

Producent pasztetów nie może zakazywać konkurentom używania oznaczenia „Podlaski”.

Producent pasztetów nie może zakazywać konkurentom używania oznaczenia „Podlaski”.

Spór o pasztet podlaski i znak towarowy „Podlaski” między Drosedem a Podlaskimi Zakładami Spożywczymi (PZS) z Białegostoku ciągnie się od ośmiu lat. Przez ten czas trzykrotnie przeszedł przez Urząd Patentowy (UP) i dwukrotnie przez sąd administracyjny. Wczorajsza rozprawa była trzecią odsłoną przed sądem, a i na tym pewnie nie koniec, bo Drosed może zaskarżyć niekorzystny dla siebie wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA).

Drosed zgłosił znak towarowy „Podlaski” dla pasztetów z drobiu w 1992 r. Rejestrację uzyskał w 1999 r. i niezwłocznie zagroził konkurencyjnym PZS krokami sądowymi, jeśli te nadal będą produkować „Pasztet podlaski”. PZS, które same starają się o rejestrację „Pasztetu podlaskiego”, wystąpiły o unieważnienie znaku Drosedu. Ich zdaniem, „Podlaski” nie nadaje się na markę, jest to oznaczenie niosące tylko informację o regionie pochodzenia, nie nabyło też tzw. wtórnej zdolności odróżniającej wskutek długotrwałego używania.

Wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że UP prawidłowo stwierdził, że „Podlaski” nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej.

— Obie firmy współistniały i produkowały „Pasztet podlaski” przez długie lata. W tej sytuacji trudno mówić o nabyciu zdolności. Drosed powinien przedstawić badanie opinii konsumentów — a nie hurtowników, że kojarzą oznaczenie z tym właśnie producentem, i to w dacie zgłoszenia znaku, czyli w 1992 r. — podsumowała sędzia Ewa Marcinkowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JBR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy