Drożyzna wszystkim przetrzebi portfele

Wiktor Szczepaniak
10-10-2007, 00:00

Złe wieści dla firm i konsumentów. Nie ma szans na spadek cen żywności. Prognozy ekspertów są bezlitosne.

Złe wieści dla firm i konsumentów. Nie ma szans na spadek cen żywności. Prognozy ekspertów są bezlitosne.

O tym, że żywność w Polsce drożeje, nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak tym wszystkim, którzy myśleli, że drożej być już nie może, humor mocno popsują najnowsze prognozy zespołu ekspertów powołanego przez Agencję Rynku Rolnego.

Zbożowy szok

Okazuje się, że czekają nas kolejne, znaczące podwyżki cen chleba, makaronu, ciastek, słodyczy i innych produktów bazujących na surowcach zbożowych oraz mleczarskich.

„Uwzględniając aktualną i przewidywaną sytuację podażowo-popytową, oceniamy, że przeciętne ceny skupu zbóż w marcu 2008 r. będą znacznie wyższe niż przed rokiem. Cena pszenicy konsumpcyjnej może ukształtować się na poziomie 870-930 zł za tonę, a żyta 700-750 zł” — czytamy w prognozie przygotowanej przez ekspertów Agencji Rynku Rolnego.

Oznacza to wzrost cen o ponad 100 proc. w stosunku do marca tego roku, kiedy tona pszenicy kosztowała zaledwie 400 zł.

Podobnie rzecz się ma z mlekiem i masłem. Eksperci szacują, że ceny mleka w skupie w marcu 2008 r. sięgną 108-112 zł za hektolitr, wobec 94 zł w marcu tego roku. Dużo większe są przewidywane podwyżki cen mlecznych przetworów, np. masła aż do 16 zł za kilogram (wobec 10 zł w marcu 2007 r.) i mleka w proszku (do 15 zł z 8 zł).

Na pocieszenie można dodać tylko tyle, że nieznacznie stanieć ma wieprzowina.

Zaciskanie pasa

W związku z drastycznymi podwyżkami cen podstawowych surowców rolnych do zwiększania cen produktów zmuszone są tysiące firm.

— W połowie września podnieśliśmy ceny naszych produktów o 10-28 proc. Mamy nadzieję, że konsumenci będą skłonni dalej je kupować. Trudno wyobrazić sobie, co będzie się działo, jeśli ceny surowców jeszcze pójdą w górę. Myśleliśmy, że najgorsze już mamy za sobą — mówi Józef Żukowski, dyrektor handlowy firmy Tago, znanego producenta ciastek.

Dodaje, że w tej sytuacji branży, ale też konsumentom, mógłby bardzo pomóc rząd przez obniżenie podatku VAT na żywność.

— Stawki VAT na ciastka w Polsce należą do najwyższych w Europie — informuje Józef Żukowski.

Podwyżki cen surowców to jednak niejedyny problem producentów. Żeby nie stracić pracowników, Tago podniosło już w tym roku wysokość zarobków o 15 proc. i planuje kolejną podwyżkę w 2008 r.

— Wzrost cen surowców musimy skompensować wzrostem cen produktów. Robimy to jednak etapami i częściowo, co niestety odbija się na marżach — mówi Piotr Walczak, prezes Lactalis Polska, czo- łowego producenta serów w Polsce.

Dodaje, że w dużo lepszej sytuacji są firmy mleczarskie produkujące mleko w proszku. Jego ceny na rynkach światowych są tak wysokie, że dzięki jego eksportowi mogą one sobie z nawiązką zrekompensować wzrost cen skupu mleka.

To jednak nie wszystko. W ślad za drożejącym w oczach zbożem ceny podnoszą też producenci pasz, co w przyszłości przełoży się także na podniesienie cen mięsa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Drożyzna wszystkim przetrzebi portfele