Druga fala korekty jest potrzebna

Rozmawiał: Kamil Kosiński
04-03-2018, 22:00

3 PYTANIA DO… BARTOSZA ARENINA, ZARZĄDZAJĄCEGO FUNDUSZAMI W AGIOFUNDS TFI

By korekta byłą korektą, inwestorzy muszą się jeszcze podenerwować. Dlatego zniżek z pierwszych dni marca nie można jeszcze interpretować jako początku globalnej bessy. Gorzej może być na GPW. W żadnym z głównych indeksów nie widać potencjału do zdecydowanej poprawy notowań. Zresztą już w ostatnich tygodniach GPW zachowywała się gorzej od rynków światowych.

Zobacz więcej

BARTOSZ ARENIN, ZARZĄDZAJĄCY FUNDUSZAMI W AGIOFUNDS TFI

Jak pan ocenia ostatnie zniżki na giełdach? Lutowe interpretowało się jako długo oczekiwaną korektę, potem rynek zaczął odbijać, a pierwsze dni marca to bardzo wyraźna przecena. Czy więc mamy do czynienia z korektą, czy początkiem bessy?

Obecnie nie zakładam, że to początek bessy, choć perspektywa zmiany trendu w Stanach Zjednoczonych na spadkowy lub boczny nie wydaje się bardzo odległa. Dostrzegam jednak zbyt mało strachu na giełdach przy okazji lutowych korekcyjnych zniżek, więc pierwsze uderzenie może nie być ostatnim. Po pierwszej fali korekcyjnej może więc pojawić się druga, nawet 8-10-procentowa. W kontekście korekty na rynkach światowych siła polskiej giełdy wygląda nieciekawie.

Na czym polega ta relatywna słabość GPW?

Po wyjątkowym 2017 r. zachowanie blue chipów w ostatnich tygodniach pozostawia wiele do życzenia.

wowanej w zeszłym roku siły i pomysłu na wzrost. Można zauważyć częściowe wycofanie się kapitału z dużych spółek oraz jego całkowity brak w małych. Na koniec lutego liczone od początku roku stopy zwrotu z amerykańskich indeksów były mimo wszystko dodatnie, przy marnym obrazie trzydziestu największych spółek z GPW. Istnieje wyraźna korelacja na sesjach spadkowych oraz jej brak na sesjach odbicia, co skutkuje zauważalnie gorszymi wynikami polskiej giełdy.

Czy zatem bessa grozi GPW bardziej niż głównym giełdom światowym?

Moim zdaniem, wyczerpały się szerokie czynniki wzrostu indeksu WIG20 w krótkim terminie, a pozostawał on koniem pociągowym GPW w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Na dalszy mocny wzrost spółek paliwowych raczej bym nie liczył. Nadzieje na kontynuację hossy bankowej odsuwają się w czasie wraz z oddalającą się z miesiąca na miesiąc perspektywą podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Spółki energetyczne borykają się ze swoimi problemami. Indeks mWIG40 okazuje się natomiast dość drogi, zwłaszcza że są w nim podmioty, które — jak sWIG80 — walczą ze wzrostem cen surowców i płac lub opierają rozwój na eksporcie w środowisku umacniania się złotego. W przypadku małych spółek sytuacja jest zdecydowanie lepsza z uwagi na ich dość atrakcyjne wyceny — zniżki w tym segmencie powinny wyhamować. W perspektywie najbliższych 2-3 kwartałów należy jednak zachować ostrożność i obserwować trendy płacowo-surowcowe, gdyż obecne podwyżki cen stanowią raczej obronę marż przed już zaistniałym wzrostem kosztów, a nie przed przyszłymi trendami. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Druga fala korekty jest potrzebna