Druga odsłona eksperymentu Lucy

Łukasz Ostruszka, Andrezj STec
19-07-2010, 00:00

Szympansica Lucy z warszawskiego zoo zmienia portfel. Tym razem stawia na giełdową defensywę. Idzie bessa?

Lucy po raz drugi wybrała spółki do swojego giełdowego portfela. Poprzednie zakupy z kwietnia ubiegłego roku nie okazały się bowiem zbyt szczęściwe — jej portfel przyniósł do dzisiaj zysk w wysokości zaledwie 10 proc., podczas gdy WIG20 wzrósł w tym czasie o 35 proc.

Tym razem szympansica postawiła na duże energetyczne spółki w większości z państwowym rodowodem: PGE, PGNiG, KGHM, CEZ. Lucy postanowiła pozostawić z poprzedniego portfela tylko TP. Pozbyła się natomiast akcji Biotonu i Agory, a także Cersanitu i Asseco Poland.

To bardzo defensywny wybór. Nie należy się więc spodziewać piorunujących zysków i giełdowych rajdów w portfelu Lucy. Zamiast dreszczyku emocji towarzyszącego poprzedniemu portfelowi i poszukiwania prawdziwych perełek, szympansica wybrała spółki dojrzałe, dywidendowe z dość stabilnym kursem giełdowym.

Skąd ta pasywność? Podobno Lucy desperacko szuka w życiu stabilizacji i to pragnienie odbiło się najwyraźniej na jej wyborach giełdowych. Pracownicy zoo twierdzą, że Lucy, która niedawno obchodziła wspólnie z "Pulsem Biznesu" swoje siódme urodziny, szuka życiowego partnera i chce się ustatkować.

Katarzyna Wejchert, opiekun Lucy ujawnia nam, że niestety w najbliższym otoczeniu naszej bohaterki brakuje szympansa, który mógłby zaopiekowac się Lucy. Szympans Szymon nie wykazuje żadnego zainteresowania jej zalotami i woli się po prostu... wygłupiać. W warszawskiej małpiarni jest jeszcze jeden samiec, ale on przeszedł zabieg kastracji, który praktycznie wyłącza go z kandydatów na wybranka szympansicy.

Inwestycje Lucy to eksperyment. Ma pokazać, czy na giełdzie opłaca się taktyka losowa przy wyborze spółek. Eksperyment zaczął się w kwietniu zeszłego roku, wtedy Lucy wybrała swój pierwszy portfel. W tamtym czasie światowe indeksy rosły jak szalone, i to bez większych korekt. To tylko zwiększyło wiarygodność naszego badania.

Zawsze można powiedzieć, że Lucy miała po prostu pecha. Związała się bowiem z dwiema spółkami, które na warszawskiej giełdzie radziły sobie w tym czasie najgorzej spośród wszystkich firm wchodzących w skład WIG20 (Bioton i TP). Kokosów nie dały też zarobić papiery pozostałych blue chipów z portfela Lucy.

Na razie wniosek z eksperymentu płynie więc jeden: na giełdzie nie ma co liczyć na szczęście, a warto postawić na wiedzę, analizę i doświadczenie. Lucy jednak dalej inwestuje, a my czekamy na moment, w którym szczęście zacznie jej sprzyjać. Przy okazji szympansica stała się naszym redakcyjnym pupilem. "Puls Biznesu" ma stały status opiekuna Lucy i stara się by żyło jej się w Polsce jak najlepiej. Opiekunowie przyznają, że inwestorska chętnie dzieli się z innymi szympansami profitami giełdowymi.

Jak Lucy "kupuje" akcje

Lucy wybiera swoje spółki losowo. W dużej beczce umieszczamy 20 piłek oznaczonych literami przyporządkowanymi do konkretnych spółek. Pierwsze pięć piłek wyjętych przez szympansicę wchodzi w skład jej portfela inwestycyjnego.

10%

Tyle Lucy zarobiła od 15 kwietnia ubiegłego roku. To niewiele. WIG20 wzrósł w tym czasie 35 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka, Andrezj STec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Druga odsłona eksperymentu Lucy