Drugi dzień akcji protestacyjnej lekarzy z Podkarpacia

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-03-2006, 08:51

We wtorek o godz. 7 rano w placówkach medycznych kilkunastu miejscowości Podkarpacia, w tym w szpitalach, rozpoczął się drugi i ostatni dzień protestu lekarzy, domagających się 30 proc. podwyżki wynagrodzeń.

We wtorek o godz. 7 rano w placówkach medycznych kilkunastu miejscowości Podkarpacia, w tym w szpitalach, rozpoczął się drugi i ostatni dzień protestu lekarzy, domagających się 30 proc. podwyżki wynagrodzeń.

Podobnie jak w poniedziałek, placówki te pracują jak w dni świąteczne; nie odbywają się zaplanowane zabiegi i operacje; około tysiąca lekarzy skorzystało z urlopów "na żądanie", a w szpitalach są tylko lekarze dyżurujący oraz kontraktowi.

Jak podkreślił przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) na Podkarpaciu, głównego organizatora protestu, Zdzisław Szramik, to już ostatni raz, kiedy w ramach protestu lekarze skorzystali z urlopów "na żądanie". "Następny będzie już strajk". Zaplanowano go na drugą połowę marca. Wówczas lekarze nie będą wypisywać druków, zaświadczeń, zwolnień na specjalnych drukach, recept z kodem paskowym. Lekarze zapowiadają też, że - jeżeli będzie to konieczne - nie będą przyjmować na oddziały szpitalne nowych pacjentów i będą leczyć tylko tych, którzy już będą w szpitalu.

Protest potrwa do końca dnia pracy w normalnym systemie, czyli do godz. 14.30. Do akcji dołączyły też przychodnie publiczne i pracownie diagnostyczne. Tam lekarze także są na urlopach. W szpitalach odwołano zaplanowane zabiegi i operacje, a przeprowadzane będą jedynie te ratujące życie.

Szramik podkreślił, że akcja nie jest wymierzona w pacjentów, ale jest jedyną obecnie szansą na poprawę sytuacji w służbie zdrowia. Przypomniał, że celem nadrzędnym lekarskiego protestu jest przede wszystkim zmiana systemu finansowania służby zdrowia tak, "aby personel medyczny każdego szczebla zarabiał według rzeczywistej wartości jego pracy, placówki medyczne nie miały długów, a pacjenci mieli dostęp do pomocy medycznej bez zbędnej zwłoki".

Poniedziałkowy protest nie spowodował dużych utrudnień w pracy tych placówek. Nie było kolejek oczekujących i zniecierpliwionych pacjentów, ponieważ większość z nich została powiadomiona o proteście i wyznaczono im nowe terminy wizyt. Zdaniem dyrektorów, podobnie będzie i we wtorek. Obawiają się oni jednak strajku, który zapowiadają lekarze.

Jest to już kolejny protest podkarpackich lekarzy, poprzedni odbył się 20 lutego.

Wśród placówek, w których protestują lekarze, znalazł się m.in. Wojewódzki Szpital nr 2 w Rzeszowie, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Rzeszowie, Szpital MSWiA w Rzeszowie, Wojewódzki Szpital Podkarpacki w Krośnie, Wojewódzki Szpital w Przemyślu i Tarnobrzegu a także ZOZ-y w Nowej Dębie, Mielcu, Jarosławiu, Jaśle, Lesku, Sanoku, Brzozowie, Strzyżowie i Ustrzykach Dolnych.

Protest lekarzy popiera Okręgowa Rada Lekarska i Okręgowa Rada Pielęgniarek i Położnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane