Drugie czytanie budżetu w sobotę, głosowanie 24 stycznia

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 12-01-2006, 21:10

Drugie czytanie projektu budżetu na 2006 r. odbędzie się w najbliższą sobotę, a głosowanie 24 stycznia - taki kompromis zawarty został przez przedstawicieli ugrupowań sejmowych na czwartkowym wieczornym posiedzeniu Konwentu Seniorów. Marszałek Sejmu Marek Jurek ocenił, że przyjęty terminarz prac nad projektem budżetu jest racjonalny i rozsądny.

Drugie czytanie projektu budżetu na 2006 r. odbędzie się w najbliższą sobotę, a głosowanie 24 stycznia - taki kompromis zawarty został przez przedstawicieli ugrupowań sejmowych na czwartkowym wieczornym posiedzeniu Konwentu Seniorów. Marszałek Sejmu Marek Jurek ocenił, że przyjęty terminarz prac nad projektem budżetu jest racjonalny i rozsądny.

    "Terminarz ten jest racjonalny i rozsądniejszy niż to, co proponowano na początku tego posiedzenia Sejmu, a potem popierano bezprawnymi działaniami na sali sejmowej" - powiedział dziennikarzom marszałek Sejmu.

    W ten sposób nawiązał do próby opozycji doprowadzenia do tego, by drugie czytanie budżetu odbyło się w piątek, a głosowanie nad budżetem możliwe było już w sobotę.

    Jurek powiedział, że "niestety nie cofniemy bezprawia, ale przynajmniej osiągnęliśmy racjonalność". Dodał, że nowy kalendarz prac nad budżetem "został wypracowany wspólnie".

    Marszałek Sejmu stwierdził, że otrzymał od klubów, które chciały, aby drugie czytanie ustawy budżetowej odbyło się piątek "milczącą zgodę, że tego typu działania nie mogą być traktowane jako wzór, który można powielać w pracach sejmowych".  

    Pytany, czy ustalenie terminarza prac nad budżetem oddala perspektywę odwołania go z funkcji marszałka Sejmu, Jurek odpowiedział, że "jest to dobre prawo opozycji".

    W środę, gdy Jurek nie poddał pod głosowanie wniosków opozycji dotyczących prac nad budżetem, SLD złożył wniosek o jego odwołanie z funkcji marszałka, a inne kluby zapowiadały poparcie.

    Zdaniem szefa PO Donalda Tuska, rozwiązanie kryzysu, który miał miejsce w parlamencie, nie było łatwe. Ale - jak ocenił - stanowcza postawa opozycji "wpłynęła trzeźwiąco na marszałka Sejmu i PiS".  Według szefa PO, na wypracowanie kompromisu wpłynęła "nieustępliwość klubów opozycji oraz zapowiedź, że nie zgodzimy na łamanie procedury i obyczaju".

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    "Ale być może - o czym nic nie wiem - są jakieś ustalenia między panem Lepperem, Giertychem i Kaczyńskim" - ocenił. "Tutaj aż huczy o tym, że ta koalicja (LPR-Samoobrona-PiS) niezależnie od sympatycznej rozmowy pana Kaczyńskiego ze mną - chyba jednak staje się faktem" - dodał lider PO.

    Z kolei wicemarszałek Sejmu z PO Bronisław Komorowski ocenił, że obie strony sporu ustąpiły, bo chodziło o to, aby zlikwidować ryzyko realizacji scenariusza ewentualnego, przedterminowego rozwiązywania parlamentu. "Z tego punktu widzenia patrząc, wygrał parlament" - powiedział Komorowski.

    Natomiast wicemarszałek Sejmu Wojciech Olejniczak (SLD) uważa, że dzięki ustaleniu terminarza prac nad budżetem "wygrało prawo i demokracja". "O to tak naprawdę nam chodziło" - dodał.

    Olejniczak zaznaczył, że Konwent Seniorów przyjął wspólne stanowisko, "aby taki dzień jak wczoraj nigdy się nie powtórzył". "Aby nigdy więcej 11 stycznia w Sejmie już nie było" - dodał.

    "Zaczęliśmy pracować, nie chcemy się czepiać pojedynczych dni. Najważniejsze jest to, aby Sejm  miał możliwość pracy i aby mógł zdążyć z przyjęciem i odrzuceniem budżetu w konstytucyjnym terminie" - zaznaczył lider SLD.

    Również wicemarszałkowie Sejmu Andrzej Lepper (Samoobrona) i Jarosław Kalinowski (PSL) są zadowoleni z tego, że drugie czytanie projektu budżetu odbędzie się w sobotę.

    "Jestem zadowolony z kompromisu, ale po co była ta cała afera?" - pytał Kalinowski. Jak dodał, można było całą sprawę rozwiązać w bardziej cywilizowany sposób.

    Lepper także uważa, że "afera budżetowa" była zupełnie niepotrzebna. Jak dodał, na Konwencie Seniorów apelował, aby "siedzieć i dyskutować" tak długo, aż zostanie wypracowany kompromis.

    "No i wyszło na moim, że trzeba się było dogadać od razu i nie kłócić się. I po co był ten dziwny upór marszałka Jurka" - stwierdził Lepper.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane