Drugie życie po bankructwie

Wiktor Szczepaniak
02-11-2005, 00:00

Udało się. Zakłady z Ostrołęki mają w tym roku wypracować pierwsze od lat zyski. Atutem będzie też dobrze znana marka.

Kiedy przed rokiem sąd ogłosił upadłość zadłużonych na 13 mln zł Zakładów Mięsnych Ostrołęka, nikt nie wróżył im nic dobrego. A jednak. Firma ułożyła się z wierzycielami, dostosowała zakład do norm UE, a ostatnio kupiła od giełdowego Arksteela markę Pekpol.

— W tym roku, pierwszy raz od wielu lat, zakłady wypracują zysk. Po wrześniu sięga on 800 tys. zł, a na koniec roku powinno to być 1 mln zł — mówi Tomasz Łączyński, prezes ZM Pekpol Ostrołęka.

Przychody ze sprzedaży mają być w tym roku o ponad 100 proc. większe niż rok temu i sięgnąć 70 mln zł.

— W 2006 r. przewidujemy wzrost sprzedaży do 87-88 mln zł. To jednak plan minimum — dodaje prezes.

Motorem wzrostu mają być m.in. negocjowane obecnie kontrakty z kontrahentami krajowymi i zagranicznymi. Firma prowadzi zaawansowane rozmowy z niemiecką firmą mięsną, która chce jej zlecać produkcję wybranych asortymentów wędlin pod swoją marką z przeznaczeniem na rynek niemiecki. W grę wchodzi produkcja 100- -200 ton wyrobów na miesiąc. Poza tym trwają negocjacje z jedną z największych działających w Polsce sieci handlowych w sprawie dostaw wędlin pod marką tej sieci, ale także pod marką Ostrołęki. Prezes nie ujawnia jednak szczegółów.

Wkrótce na rynku mają się też pojawić wyroby pod marką Pekpol. Zarząd wiąże z nią szersze plany.

— Marka Ostrołęka była niegdyś znana na rynkach wschodnich, a Pekpol na rynkach zachodnich, gdzie według naszych badań marka ciągle jest rozpoznawana — mówi Tomasz Łączyński.

Ma więc być przepustką do zaistnienia firmy na rynkach zachodnich. To jednak nie wszystko.

Zarząd zakładów liczy na to, że po rozkręceniu sprzedaży staną się one atrakcyjnym partnerem dla polskiej lub zagranicznej firmy z branży mięsnej. Będzie więc zainteresowany sojuszem strategicznym z silniejszym podmiotem lub grupą firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Drugie życie po bankructwie