Drukarek mobilnych nie ma zbyt wiele

Kamil Kosiński
18-06-2003, 00:00

Niewielu producentów pokusiło się o konstruowanie specjalnych drukarek do notebooków. Nawet potentaci rynku drukarek mają w swojej ofercie nie więcej niż jedno takie urządzenie. Każde z nich ma za to stosunkowo dobre parametry.

Podobnie jak producenci komputerów osobistych dostrzegli zapotrzebowanie na maszyny specjalnie przygotowane do częstego przenoszenia, tak i niektórzy producenci peryferiów komputerowych uznali, że również w ich ofercie powinny się znaleźć podobne urządzenia. Nie wszyscy główni dostawcy drukarek proponują modele pomyślane jako uzupełnienie notebooka, ale znajdują się one w ofercie Hewlett-Packarda i Canona. Każda z tych firm ma tylko jedno urządzenie tego typu. To, że obecnie obie sprzedają po dwie rodziny takich drukarek wynika tylko z tego, że w obu koncernach trwa właśnie okres wymiany linii produktowych.

— Nie potrzebujemy więcej niż jednego typowo przenośnego modelu w ofercie. Ten segment rynku nie jest na tyle duży, aby uzasadniało to różnicowanie kierowanych do niego produktów. Drukarki przenośne spełniają inną rolę niż stacjonarne. Stacjonarne różnicuje się w zależności od planowanych zastosowań. Jedynym wyróżnikiem drukarki mobilnej jest zaś sama jej mobilność — tłumaczy Witold Tomaszek z firmy Hewlett-Packard Polska.

Drukarka przenośna ma małe rozmiary i możliwość zasilania ze specjalnego akumulatora. Urządzenia takie są jednak droższe od stacjonarnych kuzynów i nie sprzedają się w dużych ilościach.

— Urządzeń przenośnych sprzedajemy kilkadziesiąt, czasami ponad 100 tygodniowo. Zależnie od sezonu, w klasycznych drukarkach atramentowych jest to kilka do kilkunastu tysięcy — informuje Witold Tomaszek.

Paradoksalnie, właśnie dlatego, że drukarek do notebooków nie sprzedaje się dużo, mają one stosunkowo dobre parametry techniczne, takie jak szybkość druku i rozdzielczość obrazu.

— Takich produktów nie zastępuje się szybko nowymi. Ponieważ sprzedają się one w niewielkich ilościach, jeden model pozostaje w ofercie przez kilka lat. Musi więc mieć takie parametry, które sprawią, że nawet pod koniec swojej obecności na rynku nie będzie odstawał od drukarek stacjonarnych — wyjaśnia Piotr Bitner, koordynator techniczny peryferiów komputerowych w Canon Polska.

Warto też zauważyć, że obok mobilnych wersji drukrek pochodzących od potentatów rynku peryferiów, w sprzedaży można spotkać urządzenia, które odpowiadają palmtopom wśród komputerów. Produkują je wąsko wyspecjalizowane firmy, a drukować można na nich formaty mniejsze niż A4.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Drukarek mobilnych nie ma zbyt wiele