Duńczycy wyłożą miliony na biogaz

Wiktor Szczepaniak
21-04-2009, 00:00

Firmy z branży mięsnej i hodowlanej zaczynają mocno inwestować w biogazownie. Nic dziwnego. Mogą na tym zarobić krocie.

Poldanor pokazał polskim firmom i hodowcom trzody, że pieniądze nie śmierdzą

Firmy z branży mięsnej i hodowlanej zaczynają mocno inwestować w biogazownie. Nic dziwnego. Mogą na tym zarobić krocie.

Wiele wskazuje na to, że Polska zacznie w końcu robić użytek z ogromnych i dotąd nieeksploatowanych zasobów biogazu, który można wyprodukować z odpadów hodowlanych i produkcyjnych w sektorze rolno-spożywczym. Chodzi przede wszystkim o gnojowicę powstającą w dużych ilościach na fermach trzody chlewnej, ale także o odpady z rzeźni i zakładów mięsnych. Ważną rolę w rozwoju i popularyzacji tego biznesu w Polsce odegra z pewnością duńska firma Poldanor, która jest czołowym producentem trzody chlewnej i jedynym jak dotąd operatorem nowoczesnych biogazowni rolniczych w naszym kraju. Kosztem 30 mln zł uruchomiła ich do tej pory cztery, ale w planach ma dużo więcej.

Nadrabianie zaległości

— Planujemy budowę kolejnych 10 biogazowni przy naszych fermach. Szacujemy, że łączny koszt tych inwestycji wyniesie 80-100 mln zł w ciągu najbliższych 2-3 lat. Korzyści ekonomiczne to przede wszystkim przychody ze sprzedaży energii elektrycznej, przychody ze sprzedaży tzw. zielonych certyfikatów, a także możliwość wykorzystania energii elektrycznej i cieplnej na własne potrzeby. Potencjalnie dochodzi jeszcze możliwość sprzedaży jednostek redukcji emisji dwutlenku węgla — wylicza Grzegorz Brodziak, prezes Poldanoru.

Firma szacuje, że inwestycja w biogazownie zwróci się w 6-9 lat, w zależności od różnych uwarunkowań.

Działalność Poldanoru to tylko przedsmak tego, co stanie się wkrótce udziałem wielu firm w Polsce.

Ministerstwo rolnictwa w maju ma bowiem skończyć prace nad "Programem rozwoju biogazowni rolniczych", który przewiduje ogromne przyspieszenie w tej dziedzinie. Resort szacuje, że Polska mogłaby produkować z odpadów rolniczych nawet 5-6 mld metrów sześc. biogazu rocznie (dla porównania, Polska zużywa ponad 14 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie).

— Mam nadzieję, że ten program pozwoli usunąć istniejące w tej chwili bariery rozwoju biogazowni i zainteresuje grupy rolników realizacją wspólnych przedsięwzięć biogazowych. A jego założenia są ambitne. W kraju ma bowiem powstać 2,5 tys. takich zakładów do 2020 r. — podkreśla Grzegorz Brodziak.

Program przewiduje duże wsparcie takich inwestycji z funduszy rządowych i unijnych. Dzięki temu Polska może zmniejszyć dystans dzielący ją od krajów rozwiniętych. W samych tylko Niemczech działa 6 tys. biogazowni rolniczych.

Społeczne tabu

Jak to możliwe, że największe grupy mięsne w Polsce, takie jak Animex, Sokołów czy PKM Duda, nie zainwestowały do tej pory w biogazownie? Powodów jest wiele. Firmy skarżą się m.in. na niechęć lokalnych społeczności i samorządów do tego rodzaju inwestycji. Nie ułatwia ich także duże rozdrobnienie i rozproszenie branży mięsnej oraz hodowlanej. Mimo to nie brakuje podmiotów, które szykują się do takich przedsięwzięć.

— Nie możemy ujawniać stopnia realizacji projektów, gdyż jesteśmy w fazie rozmów z potencjalnymi wykonawcami. Pierwsza biogazownia, która będzie w całości przerabiać gnojowicę z jednej z naszych ferm macierzystych (ferma macior), ruszy w przyszłym roku. Będzie to biogazownia w gminie Jeżewo w Kujawsko-Pomorskiem —mówi Mirosław Dackiewicz, wiceprezes firmy hodowlanej Agri Plus.

— Obecnie wszystkie odpady kierujemy do licencjonowanych zakładów utylizacyjnych. Jesteśmy jednak w trakcie rozmów z firmami mającymi uczestniczyć w realizacji projektu budowy biogazowni przy każdym z naszych zakładów mięsnych. Temat nie jest łatwy, jako że odpady mięsne mogą stanowić tylko część wkładu surowcowego —mówi Andrzej Pawelczak, rzecznik grupy Animex.

Duński model

Poldanor to jedno z największych przedsiębiorstw rolnych w Polsce. Bazę dla jego działalności stanowią m.in. dzierżawione nieruchomości po byłych PGR-ach w województwach pomorskim i zachodniopomorskim.

Spółka specjalizuje się w hodowli trzody chlewnej — produkuje około 400 tys. świń rocznie. Wytwarza też pasze, opierając się na własnych uprawach zbóż. Poldanor należy do duńskiej spółki Polen Invest, która kontroluje też zakłady mięsne Prime Food z Przechlewa.

2,5

mln EUR Takiej kwoty sięga koszt budowy jednej biogazowni wytwarzającej rocznie 3,5-3,8 mln m sześc. biogazu rolniczego, stanowiącego równowartość około 2,5 mln metrów sześciennych gazu ziemnego.

56

tys. ton Taki wsad gnojowicy, po uzupełnieniu kiszonką z kukurydzy i gliceryną, wystarczy do wyprodukowania około 8 mln m sześc. biogazu w skali roku.

Ograniczają nas kredyty

Witold Choiński

prezes związku Polskie Mięso

Na razie poza Poldanorem nikt w Polsce nie posiada nowoczesnych biogazowni rolniczych. Mamy jednak nadzieję, że to się zmieni. Budowa biogazowni nie tylko pomaga obniżać koszty działania firm hodowlanych oraz mięsnych, ale także zagospodarowywać uciążliwe odpady, np. gnojowicę. To jednak droga technologia, która zwraca się dopiero po 6-8 latach. Potem przynosi zyski. Barierą w rozwoju biogazowni może być dziś dla firm problem z dostępem do kredytów.

Biogazownie tylko dla dużych

Niestety, nowoczesnych biogazowni w polskim sektorze hodowlanym jest dziś zaledwie kilka. W ostatnim czasie nie było na takie inwestycje zbyt dobrej koniunktury. Fermy poniosły bowiem w ostatnich dwóch latach duże straty, które dopiero teraz zaczynają odrabiać. Myślę, że dopiero w 2010 r. coś w tej kwestii mocniej się ruszy. Jednak z tego, co wiem, już dziś toczy się wiele negocjacji dotyczących realizacji projektów tego typu. Koszty budowy biogazowni są jednak na tyle duże, że opłacalna wydaje się ich budowa jedynie przy dużych fermach posiadających dodatkowo dużo ziemi. Poza gnojowicą do produkcji biogazu potrzebny jest też bowiem dodatek kiszonki z kukurydzy. Jeśli jednak budowa biogazowni będzie dotowana, jest szansa na ich szybki rozwój.

Tadeusz Blicharski

dyrektor biura Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Duńczycy wyłożą miliony na biogaz