Duże spółki wreszcie zaatakowały szczyt

Artur Szymański
opublikowano: 31-08-2006, 00:00

Rzutem na taśmę WIG20 pokonał na finiszu środowej sesji psychologiczny poziom 3000 pkt. Wcześniej był nawet 18,7 pkt wyżej, ale w końcówce przyszło bykom bronić rynek przed spadkiem poniżej okrągłej bariery. Udało się. Była to druga sesja przebiegająca pod dyktando kupujących, cieszy zwłaszcza kolejny dzień wzrostu aktywności inwestorów. Obroty w grupie największych 20 spó-łek sięgnęły 827 mln zł, co znaczy, że wrócili na rynek duzi inwestorzy, także zagraniczni.

Trzecia sesja tygodnia przyniosła 1,27-procentową zwyżkę wskaźnika koniunktury dwudziestki emitentów GPW. Byki kontynuowały natarcie zainicjowane we wtorek, nie napotykając większych przeszkód. Do kupna zachęcały wieści z giełd zachodnich i ważne dane makroekonomiczne. Mimo ujemnego początku wtorkowej sesji na Wall Street, zamknięcie tamtejszych notowań przyniosło ostatecznie zwyżkę wartości indeksów. Nastroje inwestorów poprawiła lektura zapisków z ostatniego posiedzenia zarządu rezerwy federalnej. Inwestorzy wywnioskowali z nich, że przerwa w cyklu zacieśniania stóp procentowych potrwa dłużej.

Umocnić ich w tej wierze mogą środowe dane o dynamice PKB w II kwartale. Zrewidowany wzrost PKB wyniósł 2,9 proc., przy prognozowanym przez analityków 3 proc. Utrzymanie przerwy w cyklu podnoszenia stóp procentowych w USA byłoby korzystne dla rynków wschodzących. Oznacza to wzrost kosztem spadającej rentowności amerykańskich obligacji, atrakcyjności inwestowania na giełdach rozwijających się. Tym bardziej że polska gospodarka ma się coraz lepiej. Rano GUS podał, że PKB wzrósł w II kwartale o 5,5 proc. w ujęciu rocznym, wobec 5,2 proc. kwartał wcześniej. Analitycy spodziewali się wzrostu o 5,4 proc. Lepsze dane wpływają na decyzje inwestorów zagranicznych o kupnie akcji polskich przedsiębiorstw.

Nie więc dziwnego, że WIG20 już o godzinie 11 osiągnął najwyższy, jak się potem okazało, poziom dnia 3018,72 pkt. Pchały go w tym kierunku zlecenia kupna akcji największych spółek z KGHM na czele. Rosnącej wartości akcji miedziowego kombinatu sprzyjała dodatkowo rosnąca cena miedzi z powodu obaw o niezakończenie strajku w chilijskiej kopalni Escondida. Akcje KGHM podrożały o 2,8 proc. — do 109 zł. Obroty sięgnęły 185 mln zł. Na finiszu sesji najwyższym wzrostem notowań — o 3,1 proc. — może się pochwalić Pekao, jednakże przy obrotach dwukrotnie mniejszych niż lubiński kombinat. Chętnie kupowano akcje Telekomunikacji Polskiej. Inwestorzy nie przejęli się groźbą nałożenia na operatora kary przez UKE za nierozdzielenie usług telefonicznych od internetu. Skoro kryterium kupna akcji nie są wydarzenia w spółce, lecz wielkość firmy i płynność jej walorów, to odpowiedzialni za wzrost kursu są inwestorzy zagraniczni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu