Duże TFI wchodzą w nisze

GN
01-09-2009, 00:00

Fundusz zamknięty, z wyrafinowaną polityką inwestycyjną i wysokim progiem wejścia — oto najnowsza moda.

Fundusz zamknięty, z wyrafinowaną polityką inwestycyjną i wysokim progiem wejścia — oto najnowsza moda.

Dla odważnych akcyjny, dla ostrożnych obligacyjny, a dla lubiących jedno i drugie — zrównoważony — taki prosty model oferty funduszy inwestycyjnych powoli odchodzi do lamusa. W tym roku TFI namawiają klientów na fundusze zamknięte (z ograniczoną możliwością wejścia i wyjścia). Za kilka dni ruszy subskrypcja Allianz Platinium, funduszu ze strategią aktywnej alokacji w akcje, waluty, surowce, instrumenty pochodne i dłużne. Wcześniej z zamkniętymi funduszami wystartowały BZ WBK AIB i Legg Mason.

Cechą wspólną jest nastawienie na zamożnych klientów: w funduszu TFI Allianz minimalna wpłata to 250 tys. zł. Skąd ten zapał TFI — znanych do tej pory z oferty dla masowych klientów — do rywalizacji o zamożnych?

— Grupa zamożnych inwestorów szukających złożonych produktów jest już odpowiednio duża. Klienci inwestują, żeby zarobić, mniej ich interesuje sytuacja na rynku. A fundusz o takiej polityce inwestycyjnej daje możliwość zarabiania niezależnie od koniunktury, ale łatwiej ją realizować, gdy jest zamknięty — mówi Marek Mikuć, wiceprezes TFI Allianz.

— To naturalny etap rozwoju rynku. Najpierw powstają fundusze proste, o typowych strategiach, teraz czas na bardziej rozbudowaną ofertę, która trafi w różne oczekiwania — mówi Tomasz Jędrzejczak, szef Legg Mason TFI.

Niektórzy eksperci sugerują, że w ten sposób TFI próbują ustabilizować aktywa, które w funduszach otwartych topniały przez masowe wypłaty klientów. Jeśli rzeczywiście to im przyświeca, to na razie wychodzi słabo: Legg Mason Skoncentrowany zebrał 36 mln zł, Allianz nie liczy na więcej. A to kropla w morzu aktywów. Pojawienie się funduszy zamkniętych w ofercie dużych TFI to zła wiadomość dla prywatnych towarzystw: Investors czy Opera, które na takich produktach opierały działalność.

— To próba zatrzymania klientów, którzy odchodzą do konkurentów, do prywatnych TFI oferujących produkty o bardziej wyrafinowanych strategiach. Takich funduszy będzie przybywać, każde prywatne towarzystwo powinno mieć taki produkt — mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Duże TFI wchodzą w nisze