Duzi gracze na GPW nie kwapili się do sprzedaży akcji

(Artur Szymański)
17-08-2005, 17:01

Środa na warszawskiej giełdzie stała pod znakiem zastoju handlu. Inwestorzy nie kwapili się z dokonywaniem transakcji, co dobitnie pokazuje wartość zrealizowanych obrotów. Handel akcjami spółek z portfela WIG20 zamknął się kwotą 280 mln zł, co jest najgorszym wynikiem od 25 maja. W stosunku do poprzedniej sesji aktywność inwestorów spadła o połowę.

Środa na warszawskiej giełdzie stała pod znakiem zastoju handlu. Inwestorzy nie kwapili się z dokonywaniem transakcji, co dobitnie pokazuje wartość zrealizowanych obrotów. Handel akcjami spółek z portfela WIG20 zamknął się kwotą 280 mln zł, co jest najgorszym wynikiem od 25 maja. W stosunku do poprzedniej sesji aktywność inwestorów spadła o połowę.

Mniejsze obroty przy spadkowej tendencji na rynku akcji to plus na konto inwestorów nastawionych na wzrosty. Mały handel oznacza bowiem niewielką skłonność do pozbywania się walorów. Podczas środowej sesji nie widać było zupełnie działalności największych funduszy chociaż informacje napływające na rynek nastrajały raczej pesymistycznie.

Po pierwsze, Dariusz Filar z Rady Polityki Pieniężnej komentując gorsze od oczekiwań dane o inflacji w lipcu powiedział, że przestrzeń do obniżek stóp procentowych uległa wyczerpaniu. Po drugie, niewykluczony jest wybuch kolejnej awantury politycznej wokół osoby premiera Marka Belki. Wojciech Olejniczak, przewodniczący SLD oświadczył, że rząd Belki nie jest już popierany przez Sojusz.

Wreszcie po trzecie i najważniejsze, prezydent podpisał ustawę o emeryturach górniczych. To nie może przypaść do gustu inwestorom, zwłaszcza zagranicznym. Leszek Balcerowicz prezes NBP wyraził obawę, że może to zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu. Jerzy Hauser z kolei dodał, że prezydent przyczynił się do rozmontowania reformy emerytalnej. Tym bardziej więc zaskakujący jest spokój, z jakim przyjęli tę fatalną wiadomość inwestorzy na GPW.

Rynek skazany był na spadek tak czy inaczej, ponieważ na minusie rozpoczęły się notowania zarówno na giełdach zachodnioeuropejskich jak i na Węgrzech. Kwestią było tylko jak będzie on głęboki? Skończyło się łagodnym wymiarem kary, WIG20 zniżkował o 1,06 proc. kończąc dzień na poziomie 2228,99 pkt. WIG spadł zaledwie o 0,38 proc.

Negatywną w sumie wymowę sesji łagodzą niskie obroty. Niemniej jednak najbliższa przyszłość nie rysuje się w ciepłych barwach. Kończący się sezon wyników za II kwartał oraz zbliżający się termin wyborów parlamentarnych z towarzyszącą mu niepewnością polityczną skłaniają raczej do realizacji zysków niż dalszego podciągania giełdowych indeksów. Do rekordów z 8 sierpnia nie jest daleko, ale wydaje się że ewentualna próba ich pobicia będzie miała tylko i wyłącznie spekulacyjne uzasadnienie.

Największe blue chipy w środę zachowywały się solidarnie. Nieco gorzej wypadł tylko KGHM, którego akcje potaniały o 2,6 proc. za sprawą spadku ceny miedzi, lecz obroty 22 mln zł są śmiesznie niskie. Z mniejszych komponentów korzystnie zaprezentował się Cersanit, któremu pomogła dalsza poprawa wyników. O 4,5 proc. przeceniono walory Computerlandu, który może obniżyć prognozę wyników na ten rok. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Duzi gracze na GPW nie kwapili się do sprzedaży akcji