Duzi inwestorzy na GPW zabrali się za „strojenie okienek”

(Artur Szymański)
14-12-2005, 17:10

Środa przyniosła kolejne rekordy indeksów warszawskiej giełdy. Historyczne szczyty poprawiły WIG, MIDWIG, a przede wszystkim najważniejszy WIG20. Obroty podsumowano na 880 mln zł, a na całym rynku handel przekroczył 1 mld zł.

Środa przyniosła kolejne rekordy indeksów warszawskiej giełdy. Historyczne szczyty poprawiły WIG, MIDWIG, a przede wszystkim najważniejszy WIG20. Obroty podsumowano na 880 mln zł, a na całym rynku handel przekroczył 1 mld zł.

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że na polską giełdę napłynęła kolejna fala kapitału zagranicznego. Nic z tego! To rodzime fundusze zabrały się robienie przedświątecznych porządków w portfelach. Większość obrotów to wynik tasowania się znaczącymi pakietami akcji czołowych spółek. Normalnego handlu wynikającego ze zdrowego zmagania się popytu z podażą było niewiele.

Do końca roku zostało jedenaście sesji i najwidoczniej fundusze doszły do przekonania że czas już zacząć „stroić okienka”, by na koniec roku móc się pochwalić możliwie najwyższymi wynikami przed klientami. Tradycyjnego zjawiska window dressing należało się spodziewać, ale może niekoniecznie w tak bezczelny sposób, czyli w dniu kiedy wszystkie najważniejsze parkiety zachodnioeuropejskie notowały spadki wartości indeksów! Węgierski BUX również zanotował stratę, o 0,83-proc. Tymczasem WIG20 jak gdyby nigdy nic zaliczył 1,4-proc. wzrost i zakończył dzień na nowym rekordowo wysokim poziomie 2601,96 pkt.

Pod koniec tygodnia wygasa grudniowa seria kontraktów terminowych na WIG20, czym także można tłumaczyć dziwne zachowanie instrumentu bazowego. Inwestorzy przesiadają się na serię marcową kontraktów, ale póki co liczba otwartych pozycji nadal jest wyższa na serii wygasającej. Do końca tygodnia można się więc spodziewać jeszcze dwóch sesji cudów.

Inna sprawa, że korzystne dla inwestorów okazały się dane o listopadowej inflacji i październikowym deficycie obrotów bieżących, opublikowane tuż przed końcem sesji. GUS podał, ze ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w poprzednim miesiącu o 1 proc. w ujęciu rocznym. Analitycy oczekiwali spadku, ale do 1,3 proc. Z kolei deficyt obrotów w październiku osiągnął 253 mln euro, poinformował NBP. Rynek oczekiwał deficytu na poziomie 280 mln euro.

Najwyższej wartości obroty zanotowano na walorach nie któregoś z rynkowych gigantów, lecz na… Netii, jednej z mniejszych spółek WIG20. Wartość handlu wyniosła 185 mln zł i jest wynikiem umówionych transakcji między dużymi inwestorami. W największej z nich, jednorazowo właściciela zmieniło 5,56 mln papierów po cenie 5,75 zł (czyli 0,9 proc. niższej niż poprzedniego dnia), co dało 64-mln wartość obrotu. Na zamknięciu cena akcji wzrosła o 1,7 proc. chociaż spółka nie uraczyła inwestorów żadną doniosłą informacją.

Jeszcze energiczniej windowano ceny akcji TVN-u i Prokomu, dla drugiej ze spółek był to już trzeci kolejny dzień mini-hossy. Kursy spółek skoczyły odpowiednio o 3,7 oraz 3,1 proc. przy dużo mniejszych obrotach niż w przypadku Netii. Właścicieli zmieniały natomiast duże pakiety akcji PKN Orlen, Telekomunikacji Polskiej i PKO BP. Kolejny raz poprawił rekord KGHM, ale to akurat ma uzasadnienie we wzroście ceny miedzi na giełdach w Szanghaju i Londynie.

Notowania Agory zwyżkowały o 2,6 proc., chociaż wyniki sprzedaży „Nowego Dziennika” są gorsze od oczekiwanych przez spółkę. Agora zakładała, że sukces finansowy da dziennikowi średnia sprzedaż na poziomie 250 tys. egzemplarzy. Tymczasem średnia dzienna sprzedaż "Nowego Dnia" wyniosła w listopadzie 212 tys. sztuk. Czyli rozczarowanie i… wzrost notowań (sic!).

Na szerokim rynku eksplodowały kursy LZPS Protektor i FON, przez co rozumiem ponad 50-proc. wzrosty notowań ich akcji. Pierwsza ze spółek, lubelski producent obuwia weźmie udział w przetargu na dostawę ponad 630 tys. par butów dla wojska ogłoszonego przez Agencję Mienia Wojskowego.

FON zwyżkował po zapowiedzi nowej emisji od 10 do 20 mln akcji, które mają zostać zaoferowane na początku przyszłego roku z prawem poboru. Spółka zamierza zmniejszyć wartość nominalną akcji z 1 zł do 50 groszy. Ma zamiar rozpocząć produkcję konstrukcji metalowych i innych części.

Dziś giełdową karierę zakończyła Poligrafia. Kielecka spółka została wycofana z giełdy na wniosek głównego akcjonariusza, amerykańskiego koncernu R.R. Donnelley. Na do widzenia akcje potaniały o 13,8 proc. do 30,6 zł. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Duzi inwestorzy na GPW zabrali się za „strojenie okienek”