Duzi inwestorzy tną projekty , ministerstwo się zastanawia

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 13-01-2009, 00:00

Bosch-Denso i Stora Enso, jedyne firmy, które załapały się na unijne wsparcie dla dużych inwestorów, wycofują się. Jest problem.

Bosch-Denso i Stora Enso, jedyne firmy, które załapały się na unijne wsparcie dla dużych inwestorów, wycofują się. Jest problem.

To miał być sposób na przyciąganie największych projektów do Polski. W 2008 r. Ministerstwo Gospodarki (MG) miało na dotacje dla dużych inwestycji produkcyjnych 386 mln zł. Jednak Stora Enso i ADIF, joint venture firm Bosch i Denso, jedyne spółki, które spełniły surowe kryteria — ponad 40 mln EUR i 200 miejsc pracy — mogą w ogóle nie dostać grantów. ADIF myśli o ograniczeniu wartości inwestycji i liczby miejsc pracy (chodzi tylko o produkcję, centrum badawczo-rozwojowe jest nadal w planach). Stora Enso chce zainwestować, ale w dłuższej perspektywie, a na dodatek będzie mieć problem z utrzymaniem kilkuset istniejących miejsc pracy.

Jeśli ministerstwo nie wypłaci firmom grantów, źle wypadnie w rozliczeniu z wydawania unijnych pieniędzy, które mają pomagać w zwalczaniu kryzysu.

Dylemat resortu

— Będziemy elastyczni — tak zapowiadał w wywiadzie dla "PB" Rafał Baniak, wiceminister gospodarki.

Jednak w rozmowach z firmami Ministerstwo Gospodarki ma dość sztywno trzymać się wymogów. I nie zgadza się na mniejsze inwestycje. Nie dziwi to części ekspertów.

— Podstawowe założenia inwestycji nie mogą się zmienić. W przeciwnym razie wniosek powinien być jeszcze raz oceniony i może się okazać, że nie kwalifikuje się do wsparcia — ocenia Magdalena Burnat-Mikosz, szefowa departamentu funduszy unijnych w Deloitte.

— Wszystko zależy od dobrej woli ministerstwa. Zmieniony projekt nadal mógłby zdobyć wystarczająco dużo punktów — sądzi Michał Gwizda, partner w Accreo Taxand.

Albo, albo

Wskazuje jednak, gdzie można poluzować wymagania.

— Komisja Europejska mogłaby zgodzić się skrócić tzw. trwałość projektów, czyli czas, w którym trzeba utrzymać miejsca pracy na określonym poziomie. Resort gospodarki może wydłużyć harmonogram realizacji inwestycji — proponuje Magdalena Burnat-Mikosz.

— W przypadku Story Enso oddzielenie nowej inwestycji od istniejącej spółki, czyli zniesienie wymogu utrzymania istniejących miejsc pracy, zwiększyłoby szanse na realizację projektu w pełnym wymiarze. Konieczne byłoby też wydłużenie harmonogramu inwestycji — dodaje Michał Gwizda.

Magdalena Burnat-Mikosz przewiduje, że resort będzie musiał pójść jeszcze dalej.

— Skoro dwie firmy, które dostały obietnice tak dużych dotacji, chcą zmniejszyć projekty, co będzie w tym roku, gdy firmy stały się jeszcze ostrożniejsze? Ministerstwo powinno przejrzeć kryteria naboru wniosków i je złagodzić — uważa ekspertka Deloitte.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu