Duży kamyczek do ogródka nadzorcy

ET
opublikowano: 08-09-2010, 19:04

Bankowcy dość ostro przejechali się po  nadzorze rynkowym. Choć niektórzy brali go też w obronę.

Bankowcy zwykle wstrzemięźliwie wypowiadają się na temat nadzoru rynku finansowego. Wiadomo, nikt nie chce podpaść, ani instytucja, bo po co ściągać na siebie niepotrzebnie uwagę, ani menedżerowie, bo przecież nikt nie chce mieć problemów np. z uzyskaniem zgody Komisji Nadzoru Finansowego na objęcie eksponowanej funkcji w banku. W Krynicy bankowcom rozwiązały się języki.

Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP zwrócił uwagę, że poza Polską przygotowywane są daleko idące regulacje dla sektora bankowego. Po pierwsze tworzony jest wspólny, europejski nadzór.

- Toczą się rozmowy w tej sprawie, o których dowiaduję się z mediów. Nie znam szczegółów. Podobno nasz nadzór coś wygrał. Nie wiemy kto gra i o co się gra – uważa Zbigniew Jagiełło.

Kolejna duża niewiadoma związana jest z regulacjami przygotowywanymi przez Komitet Bazylejski.

- Kto prowadzi rozmowy w Bazylei, kto za to odpowiada personalnie. Aż się prosi, abyśmy wspólnie znaleźli grupę lobbingową, która wysłalibyśmy do Bazylei i która na bieżąco realizowałby nasze cele i relacjonowała, czy wygrywamy czy przegrywamy – powiedział prezes Jagiełło, zwracając uwagę, że niemieckie banki ostro walczą o swoje, sprzeciwiając się regulacjom uderzającym w ich interesy.

Z kolei Wiesław Thor, p.o. prezesa BRE Banku wytknął nadzorowi nadmierną drobiazgowość. Zwrócił uwagę na pojawiające się kolejne wersje rozmaitych rekomendacji.

- Rekomendacja S ma już trzy wersje – powiedział prezes Thor.

Odniósł się także do wypowiedzi Jana K. Bieleckiego, który wytknął niektórym bankom nieodpowiedzialne i nadmierne zaangażowanie w kredyty walutowe oraz to, że niektórzy skłonni byli kredytować nawet w jenie.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

- Jen był atrakcyjny, a lira turecka jeszcze bardziej, ale nikt na to nie poszedł. Sami, jako sektor możemy się wyregulować – powiedział prezes Thor.

Zwrócił uwagę nadzorcy, że nadmiernie regulując rynek spowoduje, że banki staną się niedochodowe  i nieatrakcyjne dla inwestorów.

W obronie nadzoru wystąpił natomiast Mateusz Morawiecki, prezes BZ WBK, który nie do końca wierzy w samoregulacyjne zdolności banków.

- Przypominam sobie spotkanie w ZBP jeszcze przed kryzysem. Jeden z prezesów powiedział wówczas, że jeśli regulator nie zakaże mu udzielania kredytów we frankach to będę udzielał tyle ile będzie chciał – powiedział prezes Morawiecki.

Szef BZ WBK uważa też, że pozytywną rolę regulacyjną może odegrać też podatek nakładany na banki, pod warunkiem, że nie ma wyłącznie fiskalnego charakteru.

- Może mieć charakter regulacyjny i bezpiecznościowy. Gdyby do pewnego stopnia karał banki za posiadanie kredytów walutowych w egzotycznych walutach, lub gorzej traktował posiadanie pasywów krótkoterminowych to miałby charakter bezpiecznościowy – uważa Mateusz Morawiecki.

Jak słowa bankowców ocenia nadzór?

- Po raz pierwszy zostałem publicznie pochwalony – powiedział Stanisław Kluza, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, odnosząc się do słów prezesa Morawieckiego i premiera Bieleckiego.

(ET)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane