Dwa kredyty, jedno mieszkanie

  • Katarzyna Siwek
opublikowano: 13-02-2012, 00:00

NIERUCHOMOŚCI

KATARZYNA SIWEK, ARKADIUSZ ROJEK Home Broker

Kredytu z dopłatą nie można zaciągnąć na wykończenie czy remont mieszkania. Jeżeli jednak chcemy na kredyt nie tylko kupić lokal, ale też sfinansować remont, rozwiązaniem może być połączenie programu „Rodzina na swoim” ze standardowym kredytem zabezpieczanym na tej samej nieruchomości. Będzie to tańsze rozwiązanie niż zaciągniecie na całość kredytu bez dopłat. Kredyty w programie „Rodzina na swoim”, choć po jego okrojeniu jesienią 2011 r. już znacznie mniej dostępne, pozostają najtańszą formą finansowania zakupu nieruchomości. Na kredyt z rządową dopłatą można dziś kupić mieszkanie o powierzchni maksymalnie 75 mkw. (w przypadku singli maksymalnie 50 mkw.) lub dom o powierzchni do 140 metrów. Przyjmijmy, że kredyt ma wartość 200 tys. zł, przy założeniu, że został zaciągnięty na 25 lat, przy obecnym przeciętnym oprocentowaniu 6 proc., miesięczna rata w okresie dopłat wynosi 713 zł. Dla porównania, rata analogicznego kredytu w złotych udzielonego na standardowych warunkach wynosi 1322 zł (oprocentowanie 6,27 proc.). Różnica jest więc niemal dwukrotna. Ustawa o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania zawęża jednak cel kredytu wyłącznie do zakupu mieszkania lub budowy domu. Tymczasem osoby kupujące własne M bardzo często z kredytu finansują nie tylko sam zakup, ale też opłaty związane z zakupem nieruchomości czy wreszcie wykończenie lokalu.

W takiej sytuacji rozwiązaniem może być połączenie kredytu z dopłatą ze zwykłym kredytem zabezpieczonym na tej samej nieruchomości. Jest to możliwe tylko w jednym banku, gdyż zabezpieczenie z tytułu dodatkowego kredytu wpisywane jest w księdze wieczystej nieruchomości na drugim miejscu. Alternatywą może być uzyskanie finansowania na wykończenie w postaci pożyczki gotówkowej czy limitu w rachunku. To może być jedyna możliwość, jeśli nabywca chce sfinansować z kredytu nie tylko wykończenie mieszkania (elementy trwałe, jak płytki, podłoga, wanna itp.), ale też wyposażenie (meble).

To, ile dodatkowych pieniędzy możemy uzyskać z banku, zależy od docelowej wartości mieszkania, czyli po remoncie czy wykończeniu. Zakup podłogi, szaf wnękowych czy armatury łazienkowej podnosi wartość nieruchomości, i to ta docelowa wartość stanowi punkt odniesienia do wyznaczenia wskaźnika LtV, czyli relacji kwoty kredytu do ceny nieruchomości. Bardziej problematyczne jest kredytowanie prowizji czy opłat okołokredytowych. Od połowy grudnia, kiedy weszły w życie przepisy nowej ustawy o kredycie konsumenckim, część banków wycofała się z kredytowania prowizji.

Jaka może być łączna wartość obu kredytów? Załóżmy, że kupujemy 60-metrowe mieszkanie za 200 tys. zł sfinansowane kredytem z dopłatami, a na wykończenie będziemy chcieli wydać kolejne 60 tysięcy, na które zostanie zaciągnięty drugi kredyt, już bez dopłat. Przyjmijmy więc, że docelowa wartość nieruchomości wyniesie 260 tysięcy. W zależności od banku, maksymalna łączna kwota obu kredytów może wynieść 80-110 proc. wartości nieruchomości, czyli w praktyce będziemy mogli pożyczyć w sumie od 208 do 286 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KATARZYNA SIWEK, ARKADIUSZ ROJEK

Polecane