Dwa na trzy biura naciągają

Marcel Zatoński
opublikowano: 19-07-2011, 13:42

63 proc. touroperatorów stosuje niedozwolone zapisy w umowach na szkodę konsumentów. Tylko.

Trzy lata temu, gdy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ostatni raz badał umowy zawierane przez organizatorów wycieczek, test pozytywnie przeszło tylko 4 proc. przedsiębiorstw.

— Sytuacja uległa wreszcie poprawie. Nieprawidłowości stwierdzono zaledwie w 63 proc. przypadków. "Zaledwie", bo przy poprzednich badaniach nieuczciwe zapisy w umowach mieli niemal wszyscy organizatorzy — mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK.

W tworzonym przez UOKiK rejestrze postanowień niedozwolonych prawie jedna trzecia zapisów (709 z około 2,4 tys.) dotyczy branży turystycznej.

— Organizatorzy nie przestrzegają przepisów dotyczących odpowiedzialności za realizację umowy czy prawa do reklamacji. Organizatorom tylko się wydaje, że nie ponoszą odpowiedzialności np. za bagaż klientów, bo prawo stanowi inaczej — mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

UOKiK sprawdził 171 wzorców umownych. Skontrolowano 87 przedsiębiorców z całego kraju, w tym 35, którzy byli już objęci jednym z poprzednich badań (z lat 2003-05 i 2008 r.). Urząd analizował też treść folderów i ulotek reklamowych.

— Po raz pierwszy kwestionowaliśmy m.in. wykorzystanie przez przedsiębiorców wizerunku klientów w celach marketingowych — zaznacza Agnieszka Doering-Szyrszeń z delegatury UOKiK w Katowicach, która przeprowadziła kontrolę.

Urząd wszczął 41 postępowań administracyjnych w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Zajęcie będzie miał też Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zdecyduje, czy 22 przedsiębiorstwa, wskazane przez UOKiK, zamieszczały w umowach niezgodne z prawem klauzule.

— Dzięki raportom UOKiK klienci zaczęli czytać umowy — a to sprawiło, że organizatorzy wycieczek konstruują je z większą starannością. Bardzo mało jest pozwów, w których klienci skarżą się na umowy. W większości sprawy dotyczą zmiany hoteli, o której klient powiadamiany jest dopiero po przylocie na wakacje — ocenia Tomasz Kolaszyński, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych (OSAT).

Większa świadomość konsumentów ma też jednak — zdaniem agentów turystycznych — złe strony.

— Powstała niebezpieczna grupa klientów, którzy — wyjeżdżając na wakacje — już myślą nad tym, jak zwrócić sobie ich koszt poprzez nieuzasadnione reklamacje — uważa Marek Kamieński, wiceprezes OSAT.

Raport z kontroli — wraz z wykazem przebadanych przedsiębiorstw — jest dostępny na stronie internetowej uokik.gov.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Dwa na trzy biura naciągają