Dwa nowe złoża Petrobalticu

Paweł Janas
25-08-2006, 00:00

Minimum 110 mln baryłek mają dwa nowe złoża Lotosu na Bałtyku. Co z Kuwejtem? Spółka milczy.

Petrobaltic, wchodzący w skład Grupy Lotos, przygotowuje się do eksploatacji na Bałtyku dwóch nowych złóż ropy naftowej. Pisaliśmy o tym we wczorajszym „PB”. Ich zasoby to minimum 110 mln baryłek (jedna baryłka to około 159 litrów).

To całkiem realne

— Strategia grupy zakłada do 2012 r. ponadtrzykrotne zwiększenie wydobycia ropy naftowej na Morzu Bałtyckim — do 1 mln ton rocznie. Na tym jednak nie poprzestaniemy i będziemy dalej umacniać pozycję na Bałtyku — zapewnia Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu.

Zdaniem specjalistów, to bardzo dobra informacja dla spółki.

— Lotos konsekwentnie wdraża strategię wydobywczą na Bałtyku i realizacja założonych planów do 2012 r. jest realna — ocenia Rafał Salwa, niezależny analityk.

Pierwsze, mniejsze złoże ropy (oraz gazu) jest położone 68 km od linii brzegowej na wysokości Helu.

— W ciągu kilku tygodni Petrobaltic powinien uzyskać koncesję na eksploatację. Początek wykorzystania złoża na skalę przemysłową planowany jest na 2008 r. Obecnie przewiduje się, że będzie trwać 10 lat — czytamy w komunikacie.

Petrobaltic rozpoczyna też przygotowania do zagospodarowania kolejnego złoża znajdującego się około 135 km na północ od Półwyspu Helskiego.

— W zależności od terminu rozpoczęcia wiercenia otworów poszukiwawczych i rozpoznawczych zdobycie platformy wiertniczej dla tego złoża zakłada się najpóźniej na 2010 r. Na lata 2011-18 zaplanowano etap testów produkcyjnych i zagospodarowanie złoża. Według obecnych planów, jego eksploatacja będzie prowadzona do 2033 r. — informuje spółka.

Woda w ustach

Grupa Lotos nie chciała skomentować podanych wczoraj przez „PB” informacji o planowanym sprowadzaniu ropy naftowej z Kuwejtu. Spółka podtrzymuje jedynie wcześniejsze zapowiedzi, że dalsza dywersyfikacja zaopatrzenia w ropę realizowana będzie poprzez wzrost własnego wydobycia oraz dostawy drogą morską ze źródeł innych niż kierunek wschodni.

— Ten pomysł budzi pewne moje obawy. Ceny ropy powinny spadać w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy. Powstaje więc pytanie, czy taka operacja będzie opłacalna dla spółki — podkreśla Rafał Salwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Dwa nowe złoża Petrobalticu