Dwaj debiutanci przynieśli spore zyski

Sebastian Gawłowski
27-12-2004, 00:00

Ostatnie debiuty giełdowe pokazują, że na ofertach pierwotnych wciąż można zarabiać. W ubiegłym tygodniu na GPW trafiły trzy spółki. W przypadku Drozapolu-Profil i Dworów gracze nieźle zarobili. Jedynie węgierski MOL, który wprowadził swoje walory na warszawską giełdę bez oferty, nie przyniósł zysku.

W tym roku łącznie przybyło 35 nowych emitentów. Po rozczarowaniach związanych ze słabymi debiutami Pekaesu, FAM czy Polcoloritu koniec roku na rynku pierwotnym znów jest gorący. W czwartkowym debiucie akcje Drozapolu-Profil drożały nawet 25 proc. W tym roku wśród debiutantów lepiej wypadły jedynie papiery Compu Rzeszów i Plastboxu. Dystrybutor stali wykorzystał znakomitą opinię inwestorów o swojej branży, na którą wcześniej zapracował m.in. Stalprofil. Drozapol nie podyktował wygórowanej ceny za swoje akcje, dzięki czemu miały one potencjał wzrostu w debiucie.

Niewiele gorzej zaprezentowały się Dwory. Pomimo obaw o nadpodaż akcji ze strony funduszy NFI akcjami od debiutu interesowali się bardzo silni inwestorzy instytucjonalni. Pozwoliło to nie tylko zrównoważyć napór sprzedających, ale wręcz podbić cenę w dniu premiery i kolejnych. Inwestorów kusi silna pozycja spółki na rynku chemicznym, duża płynność akcji oraz atrakcyjna wycena. Dodatkowo Michał Sołowow, znany inwestor (kontroluje Cersanit i Echo), ujawnił, że posiada 15 proc. akcji spółki z Oświęcimia. Ta informacja jeszcze bardziej wzmocniła kurs firmy chemicznej. Przekracza on już 40 zł. Daje to ponad 8 proc. zarobku w porównaniu z ceną emisyjną.

Debiut akcji MOL, węgierskiego koncernu paliwowego i zarazem piątej zagranicznej spółki na GPW, był dużym wydarzeniem. Kapitalizacja tej firmy wynosi 22,6 mld zł i na GPW ustępuje jedynie TP oraz PKO BP. Spółka wprowadziła na polski rynek papiery, które są już notowane w Budapeszcie. Konkurent Orlenu był wielokrotnie „żeniony” z polską spółką. Na razie jego debiut osłabił kurs PKN, ale i MOL sam zawiódł pod tym względem. Przez trzy sesje kurs spadł ponad 4 proc. przy skromnych obrotach. Wszystko wskazuje na to, że akcje węgierskiej firmy nie zainteresowały na razie nawet polskich inwestorów finansowych, którzy nie polują na zysk w debiucie, ale liczą na zarobek w dłuższym terminie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dwaj debiutanci przynieśli spore zyski