Dyrektywa o delegowaniu na ostatniej prostej

DI, PAP
opublikowano: 19-03-2014, 00:00

Unijne przepisy, które mają chronić delegowanych pracowników, czekają już tylko na kwietniowe głosowanie PE. Komisja zatrudnienia jest za.

Komisja zatrudnienia Parlamentu Europejskiego poparła dyrektywę o pracownikach delegowanych, która ma lepiej chronić prawa pracowników wysyłanych do pracy za granicą. Tzw. dyrektywa wdrożeniowa ma wzmocnić obowiązujące obecnie unijne przepisy z 1996 r. dotyczące pracowników delegowanych, czyli tych, którzy w ramach swojej umowy o pracę wyjeżdżajączasowo za granicę, aby tam pracować nadal dla swojego pracodawcy. Ostatni etap prac nad dyrektywą to planowane na kwiecień tego roku głosowanie na sesji plenarnej PE.

Miałaby ona wejść w życie za dwa lata, a po kolejnych trzech latach KE będzie zobowiązana przedstawić raport z jej zastosowania i zaproponować ewentualne zmiany. Podczas ostatecznych rozmów pod koniec lutego negocjatorzy opowiedzieli się m.in. za solidarną odpowiedzialnością wykonawców w sektorze budownictwa. Chodzi o to, by za niewywiązywanie się z obowiązków wobec pracowników delegowanych przez podwykonawcę był odpowiedzialny wykonawca.

Państwa UE będą miały także możliwość zastosowania zasady solidarnej odpowiedzialności w innych branżach. Obecnie stosuje ją osiem krajów Unii. Ewentualnie kraj członkowski będzie mógł wprowadzić sankcje wobec nieuczciwych podwykonawców, jednak będzie musiał wykazać przy tym, że są one równie efektywne jak solidarna odpowiedzialność i nie są dyskryminujące.

Dyrektywa ma także wprowadzić listę środków kontroli legalności delegowania i zatrudnienia pracownika, by sprawdzić m.in., czy nie doszło do bezprawnego jego samozatrudnienia. Kraj członkowski będzie mógł poszerzyć środki kontroli, ale będzie musiał o tym poinformować Komisję Europejską i inne kraje UE oraz potwierdzić, że są one proporcjonalne i uzasadnione.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Część PE bardzo chciała, by państwa członkowskie miały dowolność we wprowadzaniu środków kontroli, a nam zależało, by były one proporcjonalne i faktycznie potwierdzały, czy nastąpiło legalne czy nielegalne delegowanie, a nie doprowadzały do dyskryminacji firm delegujących pracowników — tłumaczyła sprawozdawca projektu, europosłanka PO Danuta Jazłowiecka.

Obowiązkiem krajów UE będzie także założenie strony internetowej, na której dostępne będą m.in. informacje na temat minimalnych warunków zatrudnienia w danym państwie. Dyrektywa przewiduje, że pracowników delegowanych powinny obowiązywać przepisy kraju, w którym pracują, dotyczące m.in. godzin pracy, minimalnego wynagrodzenia, minimalnej liczby płatnych dni wolnych czy norm BHP.

Uzgodniono też zapisy dotyczące transgranicznej egzekucji kar i grzywien, które mają uniemożliwić nieuczciwym przedsiębiorcom unikanie kary za łamanie prawa dotyczącego delegowania pracowników. Rocznie w ramach UE delegowanych jest około miliona pracowników. Najwięcej z nich, bo około 230 tys., pochodzi z Polski. Delegowanie odbywa się na zasadach ustalonych przez dyrektywę z 1996 r. dotyczącą delegowania pracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane