Dywidendowa czołówka poprawi się w 2018 r.

Adam Torchała, Bankier.pl
22-01-2018, 22:00

Wiele wskazuje na to, że najbardziej hojne spółki zaoferują akcjonariuszom jeszcze większe pieniądze

W 2017 r. na GPW notowane były cztery spółki, które wypłaciły dywidendę w wysokości ponad 1 mld zł. Są spore szanse na to, że trzy z nich dadzą w tym roku jeszcze więcej. Uwagę przykuwają przede wszystkim PZU i PGNiG. Spółki te już po trzech kwartałach 2017 r. miały większy zysk niż w całym 2016 r. Co ważne, akcje obu spółek są obecnie wyceniane na podobnym poziomie, co w dniu wypłaty ostatniej dywidendy, więc proponowana przez nich stopa dywidendy również może być lepsza. W opublikowanej kilkanaście dni temu strategii PZU znalazł się zapis, że na dywidendę będzie trafiać minimum 50 proc. zysku (w 2016 r. było to 62 proc.). Prezes Paweł Surówka zaznaczył, że do kieszeni inwestorów trafiać ma cały zysk, który nie jest niezbędny do finansowania wzrostu Grupy PZU. To sugeruje, że 2018 r. pod względem dywidendy będzie dla akcjonariuszy PZU lepszy niż 2017, kiedy to spółka wypłaciła 1,21 mld zł (był to wartościowo trzeci wynik na GPW). Tym bardziej, że w 2017 r. firma po raz pierwszy zaksięgowała zysk innego giganta — Pekao.

Wyświetl galerię [1/2]

JEST LEPIEJ: PZU, kierowany przez Pawła Surówkę, i PGNiG, którego prezesem jest Piotr Woźniak, po trzech kwartałach 2017 r. mają wyższy zysk niż rok wcześniej. Przy utrzymaniu poziomu wypłaty do akcjonariuszy trafić może więc wyższa dywidenda niż za 2016 r. Fot. Marek Wiśniewski

Rekordowy rok

Nieco inne założenia zawarte są w strategii PGNiG. Tam wprawdzie także wartością graniczną jest 50 proc., paliwowy gigant zadeklarował jednak mniej niż połowę zysku. Teoretycznie więc na dywidendę może trafić 0 zł, taka sytuacja w przeszło dwunastoletniej giełdowej historii spółki zdarzyła się jednak tylko raz — w 2011 r. Dodatkowo (najprawdopodobniej)rekordowy zysk za 2017 r. będzie zachęcał do hojności. Dlatego wynik sprzed roku powinien zostać poprawiony. W gronie spółek, które najprawdopodobniej poprawią zyski, jest także Orlen. W 2016 r. spółka wypłaciła rekordową dywidendę. Z 5,26 mld zł do akcjonariuszy trafiło 24 proc., czyli 1,28 mld zł. W 2017 r. zysk jednak najprawdopodobniej będzie jeszcze wyższy. Po trzech kwartałach Orlen wypracował już 5,06 mld zł, a więc o 45,9 proc. więcej niż przed rokiem w tym okresie i 96,3 proc. więcej od zysku za cały 2016 r. Wśród spółek, które w zeszłym roku wypłaciły dziewięciocyfrową dywidendę, problem z poprawą zysku może mieć jedynie Pekao. Po trzech kwartałach 2017 r. spółka miała o 20 proc. niższy zysk niż w podobnym okresie 2016 r. To jednak „zasługa” przede wszystkim początku roku (m.in. zmiany sposobu naliczania składek na fundusze gwarancyjne), ostatnio zaś Pekao powróciło już na wzrostową ścieżkę. Dodatkowo, mimo iż zysk rok do roku może być niższy, spółka podtrzymuje, że podobnie jak przed rokiem, w całości zostanie on przeznaczony na dywidendę. Niższa może być natomiast stopa dywidendy, bo mimo mniejszego zysku, kurs Pekao jest obecnie wyższy niż w momencie zeszłorocznego podziału zysku. Pierwszą piątkę najwyższych dywidend w zeszłym roku domykał Synthos. Ta jedna z najlepszych dywidendowych spółek z GPW w ten sposób zamknęła swoją historię dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami. Właśnie trwa przymusowy wykup akcji Synthosa i spółka niebawem zniknie z giełdy. Kwotę 0,5 mld zł dywidendy przekroczyły w 2017 r. jeszcze dwa banki — Handlowy oraz BZ WBK. Sytuacja pierwszego jest nieco łatwiejsza. Zysk jpo trzech kwartałach 2017 r. jest w zasadzie podobny jak rok wcześniej i na horyzoncie nie widać zagrożeń dla wypłaty dywidendy. Jest także chęć po stronie zarządu. Najprawdopodobniej więc akcjonariusze Handlowego otrzymają przelew podobny jak przed rokiem.

Znak zapytania

Zdecydowanie trudniejsza sytuacja jest z BZ WBK. Określenie jego tegorocznej, nawet przybliżonej dywidendy jest bardzo trudne. I nie chodzi nawet o brak danych za czwarty kwartał, ale o rolę KNF, od którego będzie zależało jaką ostatecznie dywidendę BZ WBK będzie mógł wypłacić. Bank chce uzyskać takie wskaźniki, by móc na dywidendę przeznaczyć 50 proc. zysku. Jeżeli by się udało uzyskać zgodę KNF na takie rozwiązanie, dywidenda, nawet mimo niższego zysku, byłaby wyższa. Jeżeli nie, akcjonariusze prawdopodobnie otrzymają mniejszy przelew niż przed rokiem. Warto dodać, że oprócz Pekao, BZ WBK i Handlowego żaden inny przedstawiciel nie reprezentował sektora na dywidendowej mapie w 2017 r. Wszystko właśnie przez dążenie KNF do poprawy bezpieczeństwa sektora. W tym roku do gry mogą powrócić jednak dwaj giganci — PKO BP i mBank. I choć pole manewru będą one miały znacząco przez nadzorcę ograniczone, to z racji wielkości można się spodziewać obecności zarówno PKO, jak i mBanku w czołówce zestawienia dywidend za 2018 r.

Szansa na więcej

Dziesiątkę w 2017 r. domykały trzy dobrze znane inwestorom dywidendowym spółki — Asseco Poland, Żywiec oraz Grupa Kęty. Pierwsza z nich w 2018 r. ma szansę na sporą stopę dywidendy (ostatnio 5,4 proc.). Mimo problemów, jej zyski zaczęły rosnąć, kurs tymczasem znacząco spadł. Żywiec zaś znany jest z tego, że dywidendy płaci na raty. W tym roku będzie miał szansę wypłacić jeszcze więcej niż przed rokiem, po trzech kwartałach 2017 r. jego zysk był o prawie 10 proc. wyższy niż w podobnym okresie poprzedniego roku. Dywidendowe spowolnienie czeka zaś najprawdopodobniej akcjonariuszy Grupy Kęty. Spółka po trzech kwartałach 2017 r. miała o 14 proc. niższy zysk niż w podobnym okresie poprzedniego roku. Wstępne wyniki sugerują, że czwarty kwartał 2017 r. był podobny do czwartego kwartału 2016. Baza dla dywidendy będzie więc w tym roku niższa, dodatkowo spółka pracuje nad sporymi inwestycjami. Z drugiej strony kurs jest obecnie o przeszło 5 proc. niższy niż w trakcie podziału zysku za 2016 r., więc stopa dywidendy wcale nie musi być wcale mała. Z pierwszej dziesiątki spółek, które w 2017 r. wypłaciły najwyższe dywidendy, tylko cztery zanotowały po trzech kwartałach niższy zysk netto, niż w porównywalnym okresie 2016 r. W drugiej dwudziestce takie przypadki były tylko dwa (Police, Echo). Jest więc spora szansa na to, że rok 2018 polscy inwestorzy dywidendowi będą wspominali lepiej, niż 2017.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała, Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dywidendowa czołówka poprawi się w 2018 r.