Czytasz dzięki

Dziecięcy świat finansów

  • Materiał partnera
opublikowano: 22-05-2020, 09:02

Edukacja finansowa najmłodszych powinna rozpocząć się najwcześniej, jak to możliwe. Jednak rodzice zdają sobie sprawę, że szkoła nie zawsze odpowiada na tego rodzaju potrzeby. Dlatego sami poszukują narzędzi, które w tej edukacji mogą im pomóc – wynika z analizy Banku Pekao SA pt. „Dziecięcy świat finansów – jak rynek finansowy odpowiada na potrzeby najmłodszych klientów”.

Eksperci Banku Pekao SA przyjrzeli się w nim, jak wygląda edukacja finansowa dzieci. Coraz więcej rodziców wie, jak ważne jest oszczędzanie, dlatego dąży do ukształtowania takiego nawyku u najmłodszych. Dużym ułatwieniem jest powszechny dostęp do technologii. Wychowanie wśród innowacji i nowinek pozwala dziecku szybciej odnaleźć się w świecie wirtualnych finansów.

- Dla wielu rodziców edukacja finansowa najmłodszych stanowi wyzwanie. Nie wiedzą, jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach. Zdają sobie jednak sprawę, że jest to temat bardzo ważny. Dlatego coraz częściej szukają rozwiązań, które mogą im w tym zadaniu pomóc - mówi Tomasz Molenda, dyrektor biura zarządzania segmentem klientów detalicznych w Banku Pekao SA. 

- W naszej analizie wyraźnie widać, że rozwiązania te coraz częściej są oferowane przez sektor finansowy, który cieszy się dużym zaufaniem społecznym. Dlatego naszym zdaniem zarówno produkty dla dzieci, jak i sfera edukacji finansowej najmłodszych, będą w najbliższym czasie coraz częściej omawianymi tematami – dodaje.

Ważne wartości

Jak podkreślają autorzy analizy, rodzice już od najmłodszych lat przekazują dzieciom wartości, którymi powinny kierować się w kolejnych latach. Jako najważniejsze wskazują te związane z mówieniem prawdy, szacunkiem do rodziców i byciem dobrym dla innych, wskazuje badanie Family Power, przeprowadzone w 2019 r. przez agencję badawczą IQS1. Na czwartym miejscu znajduje się samodzielność i niezależność. Na wartości te wskazuje aż 77 proc. badanych rodziców, z czego dla 21 proc. są to wartości nadrzędne (wskazywane w pierwszej kolejności).

Pomimo, że nauka o oszczędzaniu znajduje się dopiero na 18. miejscu, ze wskazaniem 66 proc. ankietowanych rodziców, należy pamiętać, że jest ona jednym z kroków do osiągnięcia samodzielności oraz niezależności, na której zależy zdecydowanej większości opiekunów. Udowadnia to, że rodzice dostrzegają potrzebę edukacji finansowej swoich dzieci. Jak sami przyznają w badaniu Family Power, nie zawsze jednak wiedzą w jaki sposób powinni taką naukę poprowadzić.

Rodzice, w świecie finansów często sami czują się nieco zagubieni. Mimo tego większość zdaje sobie sprawę z tego, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za tę sferę edukacji, ponieważ zarówno w szkołach jak i przedszkolach brakuje tego rodzaju zajęć. Jest to o tyle ważne, że rodzice zazwyczaj dostrzegają problem zbyt dużego konsumpcjonizmu. Dzisiejsze dzieci - w odróżnieniu od starszego pokolenia – dostają o wiele więcej gadżetów, a w związku z tym nie rozumieją wartości pieniądza i tego, że jego zarobienie kosztuje dorosłych wiele wysiłku. W ich mniemaniu po produkty dostępne na sklepowej półce wystarczy sięgnąć, włożyć je do koszyka i zawieźć do domu. Takiemu postrzeganiu sprzyja także rozwój technologiczny. Kiedyś za zakupy płaciło się realnym pieniądzem, teraz większość rodziców wyciąga kartę. To nie ułatwia dziecku zrozumienia wartości nabywanych produktów.

Jak podkreślają autorzy analizy, pierwsze szkolne doświadczenia związane z nauką o finansach większość uczniów zdobywa dopiero w szkole średniej na lekcjach podstaw przedsiębiorczości lub w późniejszych klasach

szkoły podstawowej, w ramach przedmiotu wiedza o społeczeństwie. Potwierdza to również badanie przeprowadzone przez firmę IQS. W takim wieku większość młodzieży pierwsze poważne wydatki ma już za sobą. Dlatego inicjatywę przejmują rodzice. Zdecydowana większość matek (90 proc.) biorących udział w badaniu Family Power zadeklarowała, że uczy swoje dzieci oszczędzania. Najpopularniejsze przedmioty, na które oszczędzają dzieci, to nowy smartfon, rower czy komputer.

 

Konto na bank potrzebne

Mimo głośnych deklaracji, rodzice biorący udział w badaniu Family Power zauważają, że banki kierują swoją ofertę przede wszystkim do nastolatków. W ich mniemaniu założenie rachunku bankowego dla dziecka poniżej 13. roku życia wiąże się z dużym wysiłkiem. Jako największy minus wymieniana jest konieczność założenia konta w tym samym banku. Ponadto rodzice obawiają się ukrytych opłat oraz konieczności dokonywania przelewów między kontami, aby ich uniknąć. Dlatego dorośli decydują się na założenia dzieciom konta często dopiero przy silnej determinacji dziecka. Szczególnie, że cały proces wydaje się im dodatkowo bardzo czasochłonny.

Rodzice dostrzegają jednak silną potrzebę istnienia takich rozwiązań i część z nich deklaruje, że w najbliższym czasie planuje skorzystanie z bankowej oferty kierowanej do dzieci. Główne motywacje założenia konta związane są z celami edukacyjnymi. Wśród najważniejszych motywatorów rodzice wskazują chęć nauczenia dziecka samodzielności (45 proc.), nauczenia gospodarowania i zarządzania pieniędzmi (39 proc.) i nauczenia oszczędzania (37 proc.). 

 

Co najciekawsze, o założeniu konta dziecku w 52 proc. przypadków decyzję podejmuje samodzielnie matka. Ojciec, tylko w 6 proc.

Produkty i usługi

Ponieważ rodzice dostrzegają coraz silniejszą potrzebę finansowego edukowania swoich dzieci, poszukują coraz to nowych rozwiązań. Dlatego też coraz chętniej sięgają po różnego rodzaju produkty oferowane przez instytucje finansowe. A te zaczynają powoli prześcigać się w propozycjach. Wszystkie zdają się dostrzegać jedną bardzo ważną cechę – produkty tego typu powinny być jak najbardziej cyfrowe. W naszym kraju większość dzieci otrzymuje od opiekunów swój pierwszy telefon w wieku 7-8 lat (52 proc.). Nic więc dziwnego, że dzieci coraz częściej dużo lepiej odnajdują się w nowych technologiach niż ich rodzice. Często bywa nawet, że to one pełnią w domu funkcję ekspertów od nowych technologii i mają realny wpływ na decyzje zakupowe elektroniki.

W Europie dostępnych jest wiele narzędzi, wspierających edukację i kształtowanie korzystnych nawyków zarządzania pieniędzmi przez dzieci. Jednym z najpopularniejszych rozwiązań w Europie i Stanach Zjednoczonych są tzw. cyfrowe skarbonki. Większość z nich działa bardzo podobnie do dobrze znanych świnek. Najważniejszą różnicą jest jednak

to, że rodzice mają kontrolę nad wydatkami swoich dzieci. Mogą rozplanować zarówno kieszonkowe, jak i obowiązki swoich dzieci. Gdy obowiązki zostaną oznaczone jako wykonane, do dziecięcej skarbonki wpływa odpowiednia, wcześniej ustalona kwota. Co więcej przy większości tego typu aplikacji dzieci mogą korzystać z personalizowanej karty, przy pomocy której mogą dokonywać drobnych płatności. Aplikacje dają również możliwość odkładania   pieniędzy na określony cel i pomagają użytkownikom ten cel osiągnąć – wskazują ile powinno się zaoszczędzić każdego tygodnia, aby zrealizować plan.

W Polsce coraz więcej banków decyduje się na rozpoczęcie różnorodnej edukacji finansowej. Propozycje dominujące na naszym rynku różnią się przede wszystkim dostępnymi funkcjonalnościami dla dzieci i sposobem zarządzania kontem przez rodziców. Jednym z ciekawszym rozwiązań są gry i materiały edukacyjne. Dzieci za ich pomocą uczą się poruszania w świecie finansów, a dzięki osiąganym postępom zbierają odznaki, które dodatkowo motywują je do dalszej nauki.

Rynek produktów finansowych dla dzieci na pewno będzie się dynamicznie rozwijał. Rozwijane są bowiem nie tylko konta, aplikacje czy karty, ale całe ekosystemy edukacyjne. Banki inwestują w swoich przyszłych klientów prowadząc różnego rodzaju inicjatywy czy wydając materiały edukacyjne. Na polu edukacji finansowej potencjał wśród banków dostrzegają zarówno sami zainteresowani jak i rodzice, dlatego warto obserwować ten rynek i powstające w jego ramach nowoczesne rozwiązania – podkreślają eksperci Banku Pekao SA.

Opracowała: Beata Tomaszkiewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane