Czytasz dzięki

Dzięki chmurze firmy budują gospodarkę doświadczeń

  • Materiał partnera
opublikowano: 04-02-2020, 10:58

Rozmowa z Arkadiuszem Sikorą, Country Director VMware Poland.

Czy w warunkach polskich chmura obliczeniowa to już rzeczywistość, czy wciąż postulat?

Arkadiusz Sikora, Country Director VMware Poland
Zobacz więcej

Arkadiusz Sikora, Country Director VMware Poland

Ani jedno, ani drugie. Jeszcze kilka lat temu zdecydowanie był to postulat, ale obecnie zagadnienie już jest dostatecznie oswojone i potrafimy o nim rozmawiać w ujęciu korzyści biznesowych. Gdy 4–5 lat temu proponowaliśmy rozwiązania chmurowe, to wypraszano nas grzecznie za drzwi. Dziś pozostało jedynie trochę obawy o umieszczanie w chmurze zasobów krytycznie ważnych. Pejzaż jednak zmienił się nie do poznania. Rozwiązania typu SaaS (Software as a Service) przyczyniają się do oswajania rozwiązań chmurowych w polskich firmach. Przybywa firm, które stawiają wyłącznie na chmurę (cloud native). 

Co to za firmy?

Chmura nie ma alternatywy dla firm, które obsługują bardzo dużo klientów, a ich technologiczne zaplecze musi stawiać czoła bardzo dużym i zmiennym obciążeniom. Bez chmury nie byłoby więc takich firm jak Uber czy Netflix, które zrewolucjonizowały i wciąż rewolucjonizują swoje branże. Otwartość na chmurę okazują firmy zajmujące się budowaniem oprogramowania, a dzisiaj zaczyna to powoli dotyczyć coraz większej liczby firm. Dla nich koszt wejścia w chmurę jest bezwzględnie niższy w porównaniu do korzystania z tradycyjnej infrastruktury.

Mimo, że nastawienie do chmury zmienia się, to polski biznes wciąż jest kilka lat z tyłu za firmami zachodnimi. Również sektor publiczny i mocno regulowany sektor finansowy dość powoli akceptuje rozwiązania chmurowe, podczas gdy ich zachodni odpowiednicy już od jakiegoś czasu uzyskują wyższą sprawność działania dzięki tym rozwiązaniom.

Przedsiębiorcy dystansujący się od chmury najczęściej usprawiedliwiają się względami bezpieczeństwa. Czy nowe możliwości, które biznes zyskuje dzięki chmurze, nie są okupione zwiększeniem zagrożeń dla bezpieczeństwa firmowych danych?

Jest zupełnie inaczej. W mojej ocenie z bezpieczeństwem w chmurze jest podobnie jak z bezpieczeństwem podróży samolotowych. Kiedy dochodzi do katastrofy lotniczej, przypadki takie są nagłaśniane i komentowane przez cały świat. Jednak w relacji do wszystkich lotów, jak i przewiezionych pasażerów takie wypadki są mierzone ułamkami procenta, co oznacza, że transport lotniczy jest najbezpieczniejszy wśród wszystkich metod transportu. Podobnie jest z chmurą. Przypadki wycieków danych są nagłaśniane i echa takich wypadków obiegają ziemski glob w mgnieniu oka. Jednak znów, w relacji do ilości danych i transakcji przetwarzanych w chmurze obliczeniowej, stanowią one ułamki procenta. 

Starannie opracowane procedury, procesy i automatyzacja chmury obliczeniowej sprawiają, że jest ona bardzo odporna na ingerencję z zewnątrz. Pamiętajmy, że usługi chmurowe to biznes referencyjny. W związku z tym ich globalni dostawcy nie szczędzą zasobów i środków, by zapewnić im możliwie najwyższą ochronę. Takich zasobów i środków nie mają polskie firmy, by na porównywalnym poziomie zabezpieczyć swoje technologiczne zaplecza. Na tym polu VMware ma również coraz więcej do zaoferowania – udostępnia narzędzia do zbudowania spójnej strategii cyberbezpieczeństwa bez względu na to, kto jest dostawcą chmury.

Dobrą wiadomością jest to, że poprawia się krajobraz użytkowania usług chmurowych w polskich firmach. Jak to przekłada się na zmianę oblicza nadwiślańskiego biznesu?

Nastawienie do chmury powoli jednak się zmienia i coraz więcej firm widzi, że z jej pomocą uzyskują większą wydajność, efektywność i finalne zyski. Dodatkowo krajowi regulatorzy również dostrzegają potrzebę większego rozluźnienia ograniczeń, tak by lokalne firmy mogły odważniej korzystać z rozwiązań chmurowych.

Sięgając po chmurę, biznes otrzymuje nie tylko oczekiwane wsparcie, ale i wartości dodane – korzysta z możliwości uczenia maszynowego czy sztucznej inteligencji, na wyciągnięcie ręki ma najnowsze narzędzia bez uciążliwości ich posiadania i utrzymania. Dzięki temu przyspiesza rozwój aplikacji klienckich, co znacznie trudniej osiągnąć, mając do dyspozycji jedynie tradycyjną infrastrukturę. Chmura to lepsze zarządzanie danymi i możliwość „monetyzacji” danych przez rozpoznanie potrzeb klientów, co z kolei daje podstawę do rozwijania, poprawiania aplikacji klienckich. 

Czy chmura tworzy warunki sprzyjające działaniom innowacyjnym? Jaka jest jej rola w rozwoju młodych biznesów?

W tym zakresie rola chmury jest kluczowa. Tworzy bowiem warunki do tego, by między pomysłem na rozwiązanie a powstaniem prototypu minęło jak najmniej czasu. Środowisko niezbędne do jego stworzenia, odpowiednio wyskalowane, można powołać do życia w parę minut. Dzięki temu sprawy infrastrukturalne nie zaprzątają nam uwagi – tę można niepodzielnie skupić na samej innowacji.

Również w sytuacji, gdy okaże się, że nasz pomysł nie spełnia oczekiwań, prototyp można natychmiast zlikwidować, infrastrukturę zwolnić i nie ponosić dalszych kosztów. Chmura stwarza doskonałe warunki do prowadzenia eksperymentów, z których w końcu wyłaniają się innowacyjne pomysły, rozwiązania i usługi dodające biznesowi impetu. Tego zdecydowanie potrzebuje polska gospodarka – innowacji na każdym szczeblu, od największych do najmniejszych firm. Mamy wspaniałych programistów, a ciągle za mało rozwiązań o zasięgu globalnym.

W jaki sposób firmy budują przewagi konkurencyjne z pomocą technologii?

Przybywa przykładów wprowadzenia i ciągłego doskonalenia aplikacji klienckiej dzięki czemu jedne firmy nagle wybijają się nad inne i zyskują nad nimi trwałą przewagę. Co jest sekretem ich sukcesu? Bliskość klienta, dobra znajomość jego potrzeb i umiejętność wyjścia im naprzeciw. To jest fenomenalne, że klienci coraz bardziej cenią sobie te firmy, które udostępniają im aplikacje spełniające ich oczekiwania. Klienci nagradzają takie firmy swoją lojalnością, a niejednokrotnie odciążają ich tradycyjne modele biznesowe – przykładem są aplikacje bankowe.

Oczywiście firmy nowe, bez historii i bagażu infrastrukturalnego, łatwiej osiągają korzyści, jakie niesie chmura obliczeniowa, bo nie muszą mozolnie zmieniać swojego dotychczasowego modelu technologicznego wsparcia. Jednak przybywa przykładów udanej transformacji cyfrowej firm z ową historią i bagażem. W takich przypadkach chmura przyjmuje kształt hybrydy – część danych jest w chmurze, inna w kontenerach, a reszta na własnej infrastrukturze. Taki model, nieco kompromisowy, wynika z chęci zmian, ale i z konieczności pogodzenia ich z ograniczonymi możliwościami. W takich przypadkach nie można forsować migracji do chmury za wszelką cenę.

VMware dostarcza narzędzi, które umożliwiają oswojenie chmury publicznej i korzystanie z niej w taki sposób, że niczym nie różni się ono od korzystania z zasobów własnej, firmowej infrastruktury. Często mówimy, iż zajmujemy się budowaniem dla naszych klientów autostrady do chmury, dodam autostrady dwukierunkowej. Dajemy możliwość łatwego powrotu, jeśli realia biznesowe taki ruch będą uzasadniały. Dajemy klientom wybór.

Na czym polega zbieranie danych odzwierciedlających doświadczenie klienta (Customer Experience)?

Firma, która udostępnia swoim klientom aplikację, uzyskuje tym samym dane pokazujące to, jak z niej korzystają, co wybierają, ile wydają, tj. całą warstwę behawioralną. Chmura powoduje, że niezależnie od tego, gdzie pracownik jest, nie musi się martwić o technologiczne zaplecze, które dostarcza aplikację – o to martwi się dostawca. Całą uwagę można więc skupić na funkcjonalności aplikacji i – przez nią – na klientach. Globalne firmy amerykańskie tak właśnie działają. 

Na krajowym gruncie taki sposób działania przyswajają sobie banki. Aplikacje klienckie, ich funkcjonalność, możliwości oferowane klientom są obecnie miarą pozycjonowania i siły marek bankowych. Przykładem jest PKO BP, który z powodu poszerzanych przez lata możliwości technologicznych, także przez rozwój swojej aplikacji mobilnej, zbudował na nowo swoją markę, jako banku epoki transformacji cyfrowej. Kilkanaście lat temu wydawało się, że jest to bank o percepcji rynkowej, którą nie sposób zmienić. Spoglądając wstecz, można doznać zawrotu głowy z powodu zmiany, jaka w nim się dokonała. Zmiana jest pochodną zastosowania nowych technologii, ale i dokonania radykalnej reorientacji na klienta. Liczę, iż w najbliższym czasie również inne banki będą mogły w szerszym zakresie korzystać z usług chmurowych.

Czy w warunkach polskich tylko banki dają przykłady tego, jak budować nowe relacje z klientami i jak uzyskiwać w ten sposób przewagi konkurencyjne?

Banki na pewno są liderami cyfrowej zmiany, ale nie są w niej odosobnione. W transformację wchodzą też inne firmy. Przykładem jest Rossman – ta sieć detaliczna poprzez swoją aplikację mobilną, z której korzysta kilka milionów użytkowników, buduje potężny ekosystem lojalnych klientów. Również w tym przypadku, umiejętne zastosowanie technologii i analiza zbieranych danych stają się lokomotywą rozwoju biznesu, oferując unikalne doświadczenia klientom. Inny, warty uwagi, przykład dbałości o dostarczenie klientom jak najbardziej pozytywnych doświadczeń zakupowych daje Allegro ze swoją aplikacją internetową i jej wersją mobilną. Obsługa klienta ma być tak prosta, łatwa i skuteczna, by wzbudziła jego pozytywne nastawienie i chęć powrotu.

Czy posługiwanie się aplikacjami jest dodatkiem do biznesu, czy też koniecznością wynikającą z chęci wyjścia naprzeciw klientom?

Aplikacje stają się głównym orężem w konkurencji rynkowej. Zwłaszcza że, osią, wokół której biznes się kręci, jest klient – dodajmy – z komputerem stale podłączonym do internetu w kieszeni. Właśnie dzięki temu coraz więcej o nim wiemy i mamy z nim stały kontakt. Biznes, dążąc do pozyskania jego zaufania przez dostarczenie mu pozytywnych doświadczeń, zaczyna tworzyć gospodarkę doświadczeń (experience economy). Jesteśmy u progu kolejnej rewolucji za sprawą Internetu Rzeczy (IoT), która dostarczy jeszcze więcej informacji, dzięki którym firmy udoskonalą swoje modele biznesowe. Bez rozwiązań chmurowych to nie będzie możliwe.

Rozmawiał Krzysztof Polak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane