Dziś dane o inflacji w USA

Rafał Sadoch, Zespół mForex, BM mBank
opublikowano: 10-08-2022, 10:38
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wtorkowa sesja na Wall Street przyniosła 0.4% spadki S&P500, a technologiczny Nasdaq stracił 1.5 proc. Główne indeksy koryguje się więc po lipcowym wzroście. Testem dla rynków będą publikowane dziś dane o amerykańskiej inflacji, wobec których szeroko spodziewane jest ochłodzenie presji cenowej.

Fot. Justin Cron/Unsplash

Prognozowane jest wyhamowania dynamiki cen do 8.7 proc. r/r z 9.1 proc. r/r odnotowanych w lipcu. Spadek inflacji powinien przesądzić o spowolnieniu tempa podwyżek przez Fed i 50 punktach we wrześniu. Kolejne zaskoczenie wzrostem cen w górę generowałoby ryzyko następnej 75-punktowej podwyżki stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną. Szczególnie po świetnych danych z amerykańskiego rynku pracy.

Zaskoczenie po wyższej stronie może skutkować odpływem kapitału od ryzykownych aktywów, podczas gdy wszelkie sygnały wskazujące na hamowanie presji cenowej powinny być dobrze odbierane przez inwestorów.

Co ciekawe, w przypadku dynamiki inflacji bazowej prognozowany jest dalszy wzrost do 6.1 proc. r/r z 5.9 proc. r/r przed miesiącem. Z ostatnich komentarzy płynących od amerykańskich bankierów centralnych jasno wynika, że głównym czynnikiem decydującym o tempie normalizacji będzie zachowanie inflacji.

Świat dziś obiegła informacja o rekordowej sprzedaży akcji Tesli przez Muska, który ruch ten argumentował potrzebą posiadania wolnych środków na wypadek gdyby został zmuszony przez sąd do przeprowadzenia porzuconej transakcji zakupu Twittera.

Elementem, który pogorszył dziś nastroje były wyższe od oczekiwań dane o inflacji w Chinach. Ta znalazła się na najwyższym poziomie od 2 lat i wyniosła 2.7 proc. r/r wobec 2.5 proc. r/r przed miesiącem. Micron, producent chipów, ostrzegł też przed spowalniającym popytem, co podsyciło obawy związane z recesją. Ropa naftowa pozostaje poniżej 90 USD za baryłkę WTI, a złoto zmierza w kierunku 1800 USD za uncję przed danymi o inflacji w USA.

Na rynku walutowym zmienność nie jest duża i w przypadku walut z grona G10 mieści się w przedziale 0.2 proc. Eurodolar pozostaje jak przyklejony do 1.02, ale dzisiejsze dane o lipcowej inflacji w USA mają szanse to zmienić.

Sam dolar nie wygląda dziś najlepiej, co jest związane z oczekiwaniami na spadek dynamiki cen w USA. Wśród głównych walut najmocniejszy jest dziś frank. Złoty lekko traci ze względu na wzrost awersji do ryzyka. Za euro trzeba o poranku zapłacić 4.72, a za dolara 4.62. Lipcowe dane o inflacji w USA będą kluczowe także dla notowań polskiej waluty.

DM BOŚ
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane