Dzisiaj wieczorem ważne informacje z Nowej Zelandii

  • Marek Rogalski
opublikowano: 25-01-2017, 16:44

O godz. 22:45 opublikowane zostaną kwartalne dane nt. inflacji CPI. Po tym jak wczoraj rozczarowały odczyty z Australii, inwestorzy zdają się być bardziej ostrożni, co widoczne jest w kursie NZD, który należy dzisiaj to niewielu tracących z dolarem walut.

Mediana oczekiwań zakłada, że ceny konsumenckie rosły w IV kwartale ub.r. o 0,3 proc. k/k i 1,2 proc. r/r, co ma być odbiciem po dość słabym III kwartale, kiedy to wzrost wyniósł zaledwie 0,2 proc. k/k i 0,2 proc. r/r. Wtedy był to dobry podkład pod ruchy RBNZ, który w listopadzie obniżył główną stopę procentową o 25 p.b. do 1,75 proc. Łącznie w całym 2016 r. taki ruch miał miejsce 3 razy – łącznie o 75 p.b. Jeżeli dzisiejsze dane nie sprostają oczekiwaniom, to rynek nie będzie miał powodów oczekiwać, że RBNZ skróci okres wyczekiwania na ewentualne podwyżki. Teoretycznie stopa na poziomie 1,75 proc. to „high yield” jak na obecne, globalne warunki, ale teoretyczne wydłużenie okresu status quo, to dobry pretekst do przeceny NZD, który od początku roku radził sobie dość dobrze (podobnie jak AUD).

Bloomberg

Na wykresie NZD/USD dotarliśmy dzisiaj  do kluczowego poziomu oporu, jaki stanowi linia spadkowa trendu rysowana po szczytach z września i listopada ub.r. – obecnie przy 0,7285. Tym samym dzisiejsze dane musiałyby być lepsze od szacunków, aby rynek miał siłę złamać ten poziom. Zwłaszcza, że jak zaznaczaliśmy to już we wcześniejszych komentarzach, amerykański dolar zaczyna szukać swojego dna na głównych układach. Poniżej zamieszczamy też wykres BOSSA USD, któremu pozostało niewiele do testu kluczowego wsparcia przy 83,50 pkt.
 
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane