"Dziwię się premierowi, że woli prezydenturę“

Krzysztof Adam Kowalczyk, Jacek Kowalczyk
opublikowano: 09-10-2009, 06:17

Takie słowa przynosi wywiad z Leszkiem Balcerowiczem, byłym ministrem finansów i byłym prezesem Narodowego Banku Polskiego, w dzisiejszym „Pulsie Biznesu“...

W dzisiejszym wydaniu „PB“ znajdziecie Państwo wywiad-rzekę z architektem polskich reform gospodarczych. Dowiecie się z niego, dlaczego znany ekonomista nie wieszczy kryzysu finansowego w Polsce, ale wcale nie jest zadowolony z dotychczasowych decyzji naszych polityków. Apeluje do rządu, by zachował umiar w stosowaniu propagandy sukcesu. Ma też życzenie dla prezydenta.

- Dobrze byłoby też, gdyby prezydent zaprzeczył temu, co mówi rząd. A rząd mówi, że chciałby reformować finanse, ale nie może, bo spodziewa się weta. Byłoby dobrze, gdyby prezydent ogłosił publicznie, że rozumie niebezpieczeństwo i nie będzie wetował. Milczenie prezydenta potwierdza, że to on jest głównym hamulcowym w uzdrawianiu finansów publicznych. I jeśli się zdarzy coś niedobrego, to on też będzie winowajcą. Już nawet nie apeluję do jego obywatelskiego poczucia odpowiedzialności, apeluję, by uwzględniał własny interes polityczny – mówi Balcerowicz.

A premierowi się dziwi, że chce ubiegac się o prezydenturę. Dlaczego? O tym w dzisiejszym wydaniu „PB“

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Adam Kowalczyk, Jacek Kowalczyk

Polecane