E - firmy przestraszyły się selekcji i wiele zrezygnowało

Sylwester Sacharczuk
07-06-2011, 00:00

1398 firm złożyło wnioski o dotację na e-biznes. Mniej niż poprzednie, ale o pieniądze będzie tak samo trudno.

1398 firm złożyło wnioski o dotację na e-biznes. Mniej niż poprzednie, ale o pieniądze będzie tak samo trudno.

Piątek był ostatnim dniem przyjmowania projektów w jedynym tegorocznym naborze z działania 8.1 programu Innowacyjna Gospodarka, dzięki któremu można zdobyć dotacje na rozkręcenie e-biznesu. To konkurs, który cieszy się wśród przedsiębiorców ogromnym zainteresowaniem, ale też w żadnym aż tak wiele wniosków nie trafia do kosza.

W poprzedniej edycji firmy złożyły aż 1850 wniosków, z których odrzuconych zostało aż 1690 (ponad 90 proc.!). Wsparcie otrzymało zaledwie 160 projektów — z czekających na firmy 320 mln zł rozdzielonych zostało zaledwie 74,7 mln zł. Powód? Większość wniosków była napisana nieprecyzyjnie. Tak ostra selekcja spłoszyła wielu przedsiębiorców. W zakończonym właśnie naborze złożyli 1398 wniosków — o 452 mniej.

Dużo pracy

— Wyniki poprzedniego naboru zrobiły na firmach ogromne wrażenie. Wiele z nich przestraszyło się i zrezygnowało z udziału w konkursie, w którym pieniądze trafiły zaledwie do 9 proc. projektów. Ponadto, otrzymanie wsparcia trwa około roku. W tak dynamicznie rozwijającej się branży, jak informatyka, w tym czasie pojawiają się nowe trendy. Wiele firm doszło do wniosku, że aplikowanie mija się z celem — mówi Jakub Bursa, ekspert z Sas Advisors.

— Napisanie wniosku do konkursu jest pracochłonne, dużo bardziej niż przy innych naborach, a efekt niepewny. Trzeba być dokładnym, a kryteria są bardzo wyśrubowane. Wiele firm stwierdziło, że szkoda czasu i pieniędzy — mówi Błażej Czajkowski, konsultant w zespole doradztwa europejskiego Accreo Taxand.

Będzie selekcja

W konkursie każda firma może dostać dotację od 20 tys. do 700 tys. zł, która stanowi 70 proc. wydatków. Łącznie do wzięcia jest 307 mln zł. Teoretycznie konkurencja jest mniejsza niż poprzednio. Eksperci uważają, że czeka nas powtórka ostrej selekcji.

— W tym naborze startują przeważnie młodzi ludzie, którzy nie dbają o szczegóły. Tymczasem tu trzeba precyzyjnie stosować się do dokumentacji konkursowej, strona po stronie. Szanse mają tylko konkretne, dopracowane projekty — mówi Błażej Czajkowski.

O tym, ile tym razem wniosków na e-biznes trafiło do kosza, dowiemy się pod koniec tego roku. Cały budżet działania wspierającego e-biznes wynosi 1,5 mld zł. Dotychczas przedsiębiorcy otrzymali 889 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / E - firmy przestraszyły się selekcji i wiele zrezygnowało