E - learning w Polsce rozwija się zbyt wolno

Dorota Czerwińska
21-01-2011, 00:00

Jest niedoceniany, a jego wartość jest umniejszana. Dlatego wiele osób "przeklikuje" materiały, a nie uczy się. Trzeba z tym walczyć.

Rozmowa z Markiem Hylą, dyrektorem zarządzającym firmy E-learning.pl

Jest niedoceniany, a jego wartość jest umniejszana. Dlatego wiele osób "przeklikuje" materiały, a nie uczy się. Trzeba z tym walczyć.

"Puls Biznesu": Czy wykorzystujemy nowoczesne technologie w szkoleniach w takim stopniu jak inne kraje?

Marek Hyla, dyrektor zarządzający firmy E-learning.pl: Od Stanów Zjednoczonych, które są kolebką technologii w szkoleniach, dzieli nas 5-7 lat. Mamy dużo do zrobienia, zwłaszcza jeśli chodzi o infrastrukturę. Uważam jednak, że istotniejsze są wyzwania w zarządzaniu ludźmi. Od dawna, na przykład, tamtejsze firmy budują kulturę otwartości i dzielenia się wiedzą oraz kulturę brania odpowiedzialności za własny rozwój. Na Zachodzie coraz popularniejsze jest tworzenie w firmach sieci społecznościowych. Chodzi o polepszanie komunikacji i przepływu informacji między pracownikami. Ktoś rozwiązał jakiś firmowy problem, mówi o tym na forum, żeby inni mogli z tego skorzystać.

Po modzie na e-learning, jaka przyszła do nas w 2004 roku, nastąpiło rozczarowanie i pojawiły się głosy, że ta metoda się nie sprawdza. Jak jest teraz?

Według moich szacunków około 40 proc. dużych firm w Polsce wciąż jeszcze nie korzystało z tego typu form rozwojowych. Po drugiej stronie osi są te, które zbudowały wysokie kompetencje związane z nowoczesnymi formami szkoleń. Szacuję, że jest ich około 15 proc. Kryzys pozytywnie wpłynął na rynek e- learningu. Ta metoda nauczania zyskała także popularność dzięki unijnemu dofinansowaniu szkoleń. Przy jego dzieleniu Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości premiowała projekty szkoleniowe wspomagane nowczesnymi technologiami. Wiele firm dzięki temu przekonało się o jego przydatności. E-learning nie może być przy tym traktwany jako zamiennik szkoleń tradycyjnych — ma swoją specyfikę, która predystynuje go do stosowania w bardzo konkretnych przypadkach.

Niestety, wciąż brakuje rozumienia e-learningu, który pozwala budować złożone programy szkoleniowe z jego uwzględnieniem tak, żeby osiągać jak najlepsze rezultaty. Jego niedostateczny rozwój w Polsce wynika m.in. z niedoceniania przez najwyższą kadrę zarządzającą wpływu szkoleń na efekty finansowe firm, braku współpracy między działami HR i IT i braku w firmach osób, które mają wiedzę o rozwiązaniach e-learningowych w szkoleniach i mogłyby współpracować z dostawcami tych szkoleń.

Jak firma planująca wirtualne szkolenia pracowników powinna się przygotować?

W pierwszej kolejności to pracodawca, decydujący się na tę formę szkoleń, powinien zadbać o właściwe motywowanie pracowników. Niezbędna jest wytworzenie w nich wewnętrznej potrzeby dokształcania, inwestycji w siebie. Ważne jest stworzenie atmosfery sprzyjającej nauce. Dla efektywności nie tylko e-learningu, ale w ogóle idei samorozowju, istotne jest również umożliwienie, powiedzmy, półgodzinnej, codziennej nauki w godzinach pracy. Tymczasem zdarza się, że szef mówi pracownikowi: "Odłóż to szkolenie, bo teraz masz pilniejsze sprawy". Niestety, wartość e-learningu jest często umniejszana nawet przez menedżerów.

Może to osoby odpowiedzialne za tworzenie szkoleń powinny sprawić, by e-learning przyciągał i zachęcał do nauki?

To oczywiście również jest niezwykle ważne. Aby e-szkolenia były efektywne i ciekawe, muszą być oparte o adekwatne rozwiązania techniczne, uwzględniać w sobie elementy motywowania poprzez ciekawe mechanizmy mulmedialne, ale przede wszystkim powinny oferować dopasowaną do potrzeb pracowników zawartość merytoryczną. Ale im bardziej efektowne szkolenia, tym, niestety, droższe.

Nie można więc się spodziewać rozwoju szkoleń w kierunku gier i symulacji?

Są drogie w produkcji, ale jest ich coraz więcej i są coraz ciekawsze. Biorąc w nich udział, pracownik uczy się na własnych błędach. Pamiętajmy jednak, że nie wszyscy są fanami gier komputerowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / E - learning w Polsce rozwija się zbyt wolno