E-myto to opłata dla klientów

MIB
opublikowano: 16-06-2011, 00:00

Trzy pytania do Mariusza Wasiaka, dyrektora transportu, DSV Road

1O ile wzrosły i o ile jeszcze wzrosną koszty eksploatacji samochodów ciężarowych?

Trudno o precyzję. Udział opłat drogowych w koszcie kilometra może się nawet podwoić. W ostatnich kilku miesiącach największy istotny wpływ na wzrost kosztów eksploatacyjnych miały oczywiście rosnące ceny paliwa. Wciąż czujemy efekty kryzysu gospodarczego, który istotnie pogorszył kondycję finansową przewoźników, a w konsekwencji zmniejszył dostępność floty na rynku, zwłaszcza tej o najwyższych parametrach ekologicznych. Pogłębiająca się dysproporcja między popytem i podażą w najbliższych tygodniach spowoduje dalsze przewartościowanie kosztów usług przewozowych.

Wprowadzenie e-myta to kolejny element, który odbije się negatywnie na całym rynku usług przewozowych. Należy zauważyć, że w wyniku likwidacji winiet od 1 lipca przewoźnicy oprócz e-myta będą dodatkowo płacić za każdy przejazd odcinkami autostrad w zarządzie koncesjonariuszy. Przykładowo, na odcinku autostrady wielkopolskiej Konin — Nowy Tomyśl będą musieli zapłacić 189 zł, a na autostradzie A1 opłata wyniesie około 48 zł — dotychczas te przejazdy ujęte były w opłacie winietowej.

2O ile — w związku z tym — mogą wzrosnąć stawki w transporcie krajowym?

Zmiana formy opłat ponoszonych z tytułu użytkowania dróg w transporcie krajowym zwiększy koszty przewozów o około 7 proc. Wszystko zależy oczywiście od rodzaju usług: e-myto będzie miało inny wpływ na drobnicę, a zupełnie inny na przewozy całopojazdowe. Należy także pamiętać, że to dopiero pierwszy etap zmian — od 1 lipca mamy płacić za 1565 km dróg zarządzanych przez GDDKiA, docelowo zaś opłatami ma być objęte 4400 km. Zdecydowaliśmy, że dla transparentności rozliczeń w przypadku wszystkich przesyłek częściowych i całopojazdowych opłaty z tytułu e-myta będą naliczane i wskazywane na naszych fakturach jako odrębna opłata pod nazwą "dodatkowe koszty transportowe". W przypadku usług drobnicowych opłata zostanie uśredniona i wkalkulowana w nasze taryfy — zarówno krajowe, jak i międzynarodowe.

Wprowadzenie elektronicznego poboru opłat drogowych to kolejne wyzwanie dla operatorów logistycznych — wymusza na nas z jednej strony weryfikację wszystkich ofert, z drugiej zaś uzgodnienie kosztów z przewoźnikami. Dodatkowe koszty powinny zostać w 100 proc. zaabsorbowane przez nabywców usług przewozowych i dalej doliczone do ceny towaru, tak więc ostatecznie konsekwencje zmiany opłat drogowych poniosą konsumenci.

3Jakie czynniki najbardziej utrudniają planowanie kosztów w firmie transportowej?

Wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądał system weryfikacji opłat e-myta. Nie wynika to jasno z podawanych publicznie informacji. Narzędzia udostępniane przez oficjalne portale wciąż nie działają poprawnie, co dodatkowo utrudnia rzetelną ocenę wzrostu kosztów po stronie przewoźników. Efektem może być dalszy odpływ części taboru do obsługi rynków wschodnich, gdzie klasa emisji spalin nie ma tak istotnego znaczenia jak na rynku zachodnim. Z podobną sytuacją mieliśmy już przecież do czynienia w okresie wprowadzania myta na rynku niemieckim. Wprowadzenie e-myta może być zatem kolejnym elementem hamującym rozwój gospodarczy i destabilizującym rynek — wzrost kosztów transportu wywoła ostatecznie wzrost cen praktycznie wszystkich produktów i będzie nakręcać inflację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy