E-papierosy sprzedawane jak leki

WST
opublikowano: 14-06-2013, 00:00

Brytyjskie władze zamierzają uregulować sprzedaż elektronicznych papierosów w taki sposób, by były one traktowane jak leki wydawane bez recepty.

Ma do tego dojść w 2016 r., a papierosy będą nadal sprzedawane w normalnych sklepach. Stale rośnie liczba koncernów tytoniowych inwestujących w elektroniczne papierosy, w tym są tacy giganci jak Lorillard, British American Tobacco, Imperial Tobacco, Reynolds American czy Altria. Jednocześnie na całym świecie władze zdrowotne borykają się z problemem uregulowania sprzedaży e-papierosów, które jednak zawierają nikotynę. Podczas gdy część krajów, jak choćby Brazylia, Norwegia czy Singapur, zakazała sprzedaży e-papierosów, inne próbują poprzez różne przepisy kontrolować ich dystrybucję, ograniczając np. reklamę i ich użycie w miejscach publicznych. Zgodnie z nowymi przepisami, w Wielkiej Brytanii producenci będą musieli udowodnić jakość swoich produktów i wykazać, że dostarczają odpowiednią ilość nikotyny. Nie będzie potrzeby prowadzenia badań klinicznych. Zdaniem Agencji Regulacyjnej Leków i Produktów Medycznych, obecne dziś na rynku e-papierosy nie są wystarczająco dobre i nie będą odpowiadać planowanym normom. Ich producenci mają jednak czas na ich poprawę i ubieganie się o licencję, co pozwoli im sprzedawać je od 2016 r. jako produkty regulowane, które nie wymagają recepty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu