Eastbridge stawia na rozwój swoich spółek, nie wyklucza przejęć

23-11-2003, 09:03

PAP: Grupa Eastbridge, właściciel sieci handlowej Empik oraz Galerii Centrum, chce dalej inwestować w rozwój posiadanych spółek i nie wyklucza po przejęciu NFI Hetman zakupu nowych podmiotów - poinformował wiceprezes firmy Maciej Dyjas.

"Na razie chcemy rozwijać swoje spółki. Mają one wystarczające zasoby finansowe, żeby się rozwijać. Pozycja tych spółek się umacnia, a zyski idą w górę" - powiedział PAP Dyjas.

Dodał, że w przyszłości nie są wykluczone ewentualne zmiany w tym portfelu, ale w najbliższym czasie Eastbridge nie ma planów sprzedaży tych spółek.

Grupa Eastbridge zamierza wprowadzić kontrolowane przez siebie spółki na warszawską giełdę pośrednio przez wniesienie ich akcji i udziałów do NFI Hetman.

W zamian za aport swoich spółek do Hetmana grupa Eastbridge obejmie 94,2 mln nowych akcji NFI Hetman, które fundusz zobowiązał się wyemitować, oraz 5,8 mln akcji posiadanych obecnie przez fundusz, uzyskując ponad 90 proc. kapitału funduszu.

O emisji nowych akcji Hetmana musi zadecydować WZA funduszu, które odbędzie się 11 tygodni od podpisania umowy, czyli w styczniu.

Porozumienie, zakładające objęcie przez NFI Hetman aktywów grupy Eastbridge o łącznej wartości 699,7 mln zł, zostało zawarte 19 listopada pomiędzy tymi firmami oraz Bankiem Austria Creditanstalt (BACA), największym akcjonariuszem Hetmana i właścicielem firmy zarządzającej funduszem.

Eastbridge musi uzyskać zgodę KPWIG na przekroczenie ponad 50 proc. głosów na WZA funduszu, a po przekroczeniu tego progu musi ogłosić wezwanie na akcje NFI Hetman.

"W najbliższych dniach zamierzamy wystąpić o zgodę KPWiG na nabycie akcji NFI Hetman" - powiedział Dyjas.

Jego zdaniem zakończenie całej operacji byłoby możliwe w marcu tego roku.

Po zakupie akcji Hetmana Grupa Eastbridge będzie mieć 91,43 proc. głosów na WZA funduszu. Tym samym udział dotychczasowego głównego akcjonariusza Hetmana, BACA, zmniejszy się do 6,7 proc.

"Nie zawsze będziemy mieli taki udział w funduszu, jeżeli będziemy musieli sięgnąć po kapitał z giełdy, to będziemy musieli się +rozwodnić+. Możliwe, że nasze udziały wówczas spadną, ale mówimy o spadku w okolice 50 proc., a nie wyjściu z funduszu" - powiedział prezes Eastbridge.

Jego zdaniem decyzja o wniesieniu spółek z grupy do Hetmana była korzystniejsza niż wprowadzenie poszczególnych spółek na giełdę.

"Decyzja o wniesieniu do NFI spółek zależnych, a nie bezpośrednim wprowadzeniu ich na giełdę była korzystniejsza głównie ze względu na to, żeby wytworzyć podmiot o bardziej znaczącej kapitalizacji rynkowej, a także ponieważ portfolio tych firm z punktu widzenia rynku konsumenckiego i ich łącznej dominującej pozycji może być również atrakcyjniejsze dla inwestorów" - powiedział Dyjas.

Prezes nie ujawnił wyników finansowych spółek posiadanych przez grupę, ze względu na prace nad prospektem emisyjnym Hetmana.

"Odłożyliśmy wszystkie publikacje dotyczące wyników na styczeń, do ogłoszeń związanych z prospektem" - powiedział.

Eastbridge nie wyklucza w przyszłości dalszych akwizycji, a środki na ewentualną ekspansję zamierza pozyskać z giełdy.

"Po okresie trzech chudych lat na rynku konsumenckim jest sporo aktywów, które są niedowartościowane. Na razie jednak nie mamy żadnych konkretnych planów" - powiedział Dyjas.

"Chcemy wejść na giełdę, żeby zdobyć doświadczenie, a potem przedstawimy średnioterminową strategię dalszego rozwoju" - dodał.

Ewa Oszczapowicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Eastbridge stawia na rozwój swoich spółek, nie wyklucza przejęć