EBC upuszcza powietrza z euro

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 30-03-2017, 22:00

Po marcowym posiedzeniu EBC rynek zaczął spekulować na temat tego, jak miałaby wyglądać strategia odchodzenia banku od ultraluźnej polityki pieniężnej.

Ostatni tydzień marca przyniósł oficjalne rozpoczęcie brexitu, ale trochę nieoczekiwanie po uruchomieniu artykułu 50 pod presją znalazł się nie funt, ale euro. Nie ma to jednak istotnego związku z decyzją Brytyjczyków, ale jest konsekwencją sygnałów wysyłanych przez Europejski Bank Centralny (EBC).

Przemysław Kwiecień
Zobacz więcej

Przemysław Kwiecień

Po marcowym posiedzeniu EBC rynek zaczął spekulować na temat tego, jak miałaby wyglądać strategia odchodzenia banku od ultraluźnej polityki pieniężnej. Przypomnijmy, iż przynajmniej do końca roku EBC prowadzi skup obligacji rządowych i jednocześnie utrzymuje ujemną stopę procentową na poziomie minus 0,4 proc. Skok inflacji i poprawa danych makro postawiły jednak trochę pytań dotyczących takiej strategii. Dodatkowo prezes Mario Draghi czuł się dość komfortowo podczas konferencji po posiedzeniu, a na rynku pojawiły się nawet plotki, że EBC mógłby rozważyć możliwość podniesienia stopy depozytowej jeszcze przed wygaszeniem programu QE.

Wszystko to pomogło umocnić euro i chyba właśnie tego nieco przestraszyli się członkowie rady. W tym tygodniu z banku nadeszły komentarze mające schłodzić oczekiwania rynku na szybki zwrot w polityce monetarnej. Najpierw w formie plotek, później zaś oficjalnej wypowiedzi szefa Banku Austrii dowiedzieliśmy się, że marcowy przekaz był źle zinterpretowany i bank po prostu czuje się bardziej komfortowo, ale nie planuje zwrotu w polityce w 2017 r. Jednocześnie nadeszły wstępne dane o inflacji za marzec i są one nie tylko niższe niż w lutym, ale także dalece niższe niż oczekiwania rynku. Czy zatem umocnienie euro było przedwczesne?

Z pewnością EBC będzie chciał trzymać rękę na pulsie i nie dopuścić tak do nadmiernego umocnienia waluty, jak i wzrostu rynkowych stóp procentowych. Faktem jest jednak, że tym razem poprawa koniunktury w Europie wydaje się być silniejsza niż w ostatnich latach. Widać to przede wszystkim w badaniach przedsiębiorstw, gdzie optymizm w kluczowych sektorach jest najwyższy od lat, ale co istotne — taką tendencję obserwujemy nie tylko w Niemczech, ale również we Francji czy we Włoszech, które w przeszłości często ciągnęły strefę euro w dół. Gospodarka wydaje się być daleka od boomu i w wielu aspektach poprawa jeszcze nie nadeszła. Nie widać jej w danych o produkcji przemysłowej czy sprzedaży detalicznej, umiarkowany jest też wzrost płac i inflacja bazowa. Jednak po raz pierwszy od 2011 r. widać wyraźne ożywienie w eksporcie, które pcha nadwyżkę w rachunku bieżącym na nowe, historyczne maksima. Badania nastrojów konsumentów również wykazują poprawę i jeśli popyt wewnętrzny w większym stopniu dołączy do ożywienia, Europa może być w najlepszej sytuacji od początku dekady.

Rynkowo euro może być w najbliższych miesiącach ciekawe, ale raczej wobec walut uzależnionych od cen surowców (jak np. dolar australijski), gdyż wyprzedany ostatnio dolar może mieć jeszcze swoje pięć minut. Z punktu widzenia rynków akcji kombinacja ożywienia w biznesie i nadal luźnej polityki pieniężnej powinna być sprzyjająca. Naturalnie większość europejskich indeksów zdaje się być bardzo wysoko, ale już np. w relacji do Wall Street indeksy z krajów południa Europy są blisko minimów dekady. Jeśli gospodarka utrzyma dotychczasowe tempo, to może się w tym roku zmienić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień CFA X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu