Echo i GTC tłumaczą spóźnione projekty

  • Emil Górecki
opublikowano: 10-01-2012, 00:00

Rok temu wśród deweloperów panował optymizm. Do dziś nie rozpoczęli budowy połowy planowanych inwestycji

Początek zeszłego roku wprowadził branżę nieruchomościową w euforię. Biurowce i centra handlowe w poprzednim spowolnieniu straciły niewiele, więc deweloperzy zapowiadali kolejne. Okazało się, że zbyt szybko.

Projekty na papierze

Kieleckie Echo Investment na początku 2011 r. szykowało się do rozpoczęcia budowy sześciu centrów handlowych w Polsce. Udało się z czterema. Miało też wbić łopatę na placach budowy czterech zespołów biurowych. Zrobiło to tylko na jednym.

— Głównym powodem trudności było rozciągnięcie procesów administracyjnych, na co nie mamy wpływu. Ale ten czas poświęciliśmy na przygotowanie kolejnych inwestycji i uzyskanie decyzji administracyjnych — tłumaczy Wojciech Gepner z Echo Investment.

Zeszły rok i tak był dobry, szczególnie w kontekście nie najlepszej sytuacji na rynku nieruchomości. — Udało się nam zrealizować i przygotować najważniejsze projekty w każdym z sektorów: otworzyliśmy Galerię Echo w Kielcach, oddaliśmy do użytku apartamentowiec Klimt House i zamknęliśmy transakcję zakupu działki pod biurowiec przy ul. Jana Pawła II w Warszawie — dodaje Wojciech Gepner. Plany mieszkaniowe też okazały się zbyt śmiałe. Z dziewięciu nowych i kolejnych etapów inwestycji ruszyły dwie. Spółka tłumaczy, że w trakcie realizacji miała jednak rekordową liczbę mieszkań i domów — ponad 900.

Dwie odsłony świata

Giełdowy konkurent Echa, spółka Globe Trade Centre (GTC), chciała w 2011 r. rozpocząć budowę pięciu biurowców i centrum handlowego na Wilanowie. Ruszyła budowa tylko dwóch biurowców: w Warszawie i Bukareszcie.

— Kiedy na początku zeszłego roku mówiliśmy o inwestycjach, świat wyglądał zupełnie inaczej niż w sierpniu. Rozpoczęcie wszystkich planowanych projektów byłoby ryzykowne. Mimo ograniczenia nowych inwestycji, co wynika z kondycji rynku, zeszły rok zaliczyłbym do udanych — mówi Jacek Wachowicz, członek zarządu GTC.

Wymienia sukcesy: 100 mln EUR refinansowania na kompleks biurowy City Gate w Bukareszcie, otwarcie galerii Arad w Rumunii i Avenue Mall w Chorwacji, a także zakup terenu pod centrum handlowe na warszawskiej Białołęce.

Rok transakcji

Obu deweloperom udały się jednak sprzedaże. Echo Investment za dwa centra handlowe, w Pabianicach i Bełchatowie, oraz kompleks biurowy Park Postępu w Warszawie otrzymało 170 mln EUR. GTC, żeby wzmocnić pozycję gotówkową, podpisało wstępną umowę sprzedaży kompleksu biurowego Platinium Business Park (będzie z tego miało około 40 mln EUR gotówki, plus 20-26 mln EUR za dwa jeszcze niewybudowane biurowce, objęte umową warunkową) oraz sprzedało połowę udziałów w Galerii Mokotów (110 mln EUR).

— Choć rynek jest trudniejszy, to nadal oferuje możliwości rozwoju. W 2012 r. będziemy selektywnie podchodzić do rozpoczynania kolejnych projektów. Skupimy się przede wszystkim na dwóch galeriach handlowych w Warszawie. Decyzje w sprawie innych inwestycji będą ostrożniejsze, podejmowane na bieżąco — mówi Jacek Wachowicz.

Rozczarowanie południem

W III kw. 2011 r. GTC przeszacowało swoje nieruchomości w Chorwacji, Bułgarii i Rumunii, dlatego zanotowało 36,5 mln EUR straty netto przypadającej akcjonariuszomjednostki dominującej. Z powodu trudności z uzyskaniem finansowania, a także najemców, zamroziło tamtejsze inwestycje. Również kieleckiemu Echu nie udało się wystartować z pierwszym zagranicznym projektem handlowym — Mundo w Budapeszcie.

Siła mniejszych

Mniejsi deweloperzy, skupieni na Polsce, tak bardzo nie ucierpieli. BBI Development chciał rozpocząć budowę pierwszej części inwestycji na terenie fabryki wódek Koneser, a na gwiazdkę zapowiadał nowy, duży projekt. Wieżowiec, który zbuduje z Archidiecezją Warszawską, pokazał kilka miesięcy wcześniej, ale start Konesera będzie o kilka miesięcy opóźniony.

— Nikt nie jest bardzo zadowolony z minionego roku, bo panika uderzyła przede wszystkim w sektory deweloperski i budowlany. U nas jest nie najgorzej. Prowadzimy sztandarową inwestycję Plac Unii, Koneser jest przygotowany, zyskujemy nowe projekty — mówi Michał Skotnicki, prezes spółki.

Narzekać nie powinny firmy budujące mniejsze inwestycje, np. dla sieci handlowych, jak Rank Progress czy PA Nova. Ta pierwsza zapowiadała, że do końca 2012 r. odda do użytku siedem centrów i parków handlowych. Do marca zrealizuje połowę planu. Prezes Jan Mroczka jednak nie ma wątpliwości, czy się uda z resztą. Podaje kolejne prognozy: nawet 14 projektów do końca 2014 r.

— Jesteśmy na zaawansowanym etapie zyskania kolejnych inwestycji, których budowę rozpoczniemy nawet jeszcze w 2012 r., więc może to być więcej — mówi Jan Mroczka.

OKIEM EKSPERTA

Duże ambicje, większe ryzyko

TOMASZ KRUKOWSKI

Deutsche Bank

Rynek już od kilku lat bierze poprawkę na plany, które ogłaszają Echo Investment i GTC. Nie jest sztuką wybudować, sztuką jest znaleźć najemców i finansowanie. Sytuacja w branży jest trudna i nie zależy od deweloperów. Projekty obu firm znajdują się w kilku miastach, także na południu Europy. Budowanie w Warszawie jest relatywnie łatwe, dlatego nie można porównywać działalności Echo i GTC z działalnością spółek skupionych tylko na Warszawie. Uważam, że trudno mieć pretensje do tych dwóch spółek, że nie zrealizowały zapowiadanych planów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu