Eckert & Ziegler poskarży się UOKiK na uniwersytet

  • Alina Treptow
11-04-2013, 00:00

Niemcy biją na alarm: publiczny zakład UW nie powinien komercyjnie produkować radiofarmaceutyków.

Temperatura wokół uniwersyteckiego cyklotronu, produkującego radiofarmaceutyki (służą do wczesnego wykrywania nowotworów), sięga zenitu. Po tym jak Uniwersytet Warszawski (UW) podpisał umowę o współpracy z francuską firmą Advanced Accelerator Application (AAA) specjalizującą się w radiofarmacji, konkurenci chwycili za broń, a konkretnie — prawników. AAA ma produkować w uniwersyteckim cyklotronie radiofarmaceutyki na sprzedaż. Współpracę polskiej uczelni z Francuzami kwestionujeniemiecka firma Eckert & Ziegler.

Publiczny grosz

— Cyklotron, czyli Środowiskowe Laboratorium Ciężkich Jonów (ŚLCJ), został wybudowany za publiczne pieniądze z myślą, że będzie wykorzystywany przez publiczną instytucję. Jeśli ma być eksploatowany przez prywatną firmę, powinna ona zostać wyłoniona w ramach przetargu publicznego. Tak się nie stało. W związku z tym Eckert & Ziegler rozważa złożenie wniosku do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ponieważ prywatno-publiczna współpraca uniwersytetu z Francuzami może naruszać konkurencję na rynku. Pozostali przedsiębiorcy, w odróżnieniu do francuskiego koncernu, będą musieli ponieść pełne koszty budowy takiego zakładu — mówi radca prawny Agnieszka Łuszpak-Zając z wrocławskiej kancelarii prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy, prowadzącej sprawę w imieniu niemieckiego koncernu.

Od początku roku do UW wpłynęło w tej sprawie kilka pism, do których dotarł „PB”. Pierwsze, datowane na 23 stycznia, trafiło do Krzysztofa Ruska, dyrektora ŚLCJ, oraz do uczelnianej spółki UWRC, która zarządza cyklotronem. Eckert & Ziegler prosił o wyjaśnienie i informacje dotyczące podpisanej

umowy. Oficjalny wniosek w tej sprawie został też wysłany pod koniec lutego do prof. Marcina Pałysa, rektora UW. Jak informuje Agnieszka Łuszpak-Zając, na żadne z pism nie uzyskano dotychczas merytorycznej odpowiedzi, a uczelnia nie chce udostępnić informacji o umowie z AAA i trybie jej zawarcia. AAA Polska odmawia komentarza. A co na to UW? Anna Korzekwa, rzecznik UW, nic nie wie o sprawie.

Poza ustawą

— Jesteśmy zaskoczeni zarzutami. Do nas żadne takie zgłoszenianie dotarły. Nie znamy przepisu, który zabraniałby jednostce, która skorzystała z publicznych pieniędzy, działać na rynku komercyjnym. O naszych planach informujemy już od 10 lat, więc obecna sytuacja nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Jeśli chodzi o umowę z AAA, to ma ona charakter kompleksowy i nie stosuje się do niej ustawy o zamówieniach publicznych — tłumaczy Anna Korzekwa. Rzeczniczka przywołuje art. 4.3, w którym opisano przypadki wyłączenia spod rygoru ustawy. Jednym z punktów są „usługi w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych oraz świadczenie usług badawczych […]”.

Takie tłumaczenia nie przekonują Niemców, którzy mają sojuszników wśród konkurentów. Wątpliwości dotyczące wykorzystania uczelnianychurządzeń w komercyjnej działalności ma m.in. Dariusz Korecki, wiceprezes warszawskiego Synektika.

— Pytanie, czy to w ogóle zgodne z prawem. To samo dotyczy braku przetargu — mówi Dariusz Korecki. ŚLCJ pochłonęło 26 mln zł — 10 mln zł dołożyło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, 2 mln zł Ministerstwo Zdrowia, 1 mln USD Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, a 9 mln zł zwróciła Bruksela w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Eckert & Ziegler poskarży się UOKiK na uniwersytet