Ekonomiści: w tym roku inflacja zbliżona do 2 proc. lub poniżej tego poziomu

  • PAP
opublikowano: 15-01-2019, 12:57

W tym roku inflacja będzie zbliżona do 2 proc. lub utrzyma się poniżej tego poziomu, nie będzie więc presji na Radę Polityki Pieniężnej, by podnosiła stopy procentowe - uważają ekonomiści komentujący dane GUS o wzroście cen w grudniu 2018 r.

Główny Urząd Statystyczny poinformował we wtorek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2018 r. wzrosły rdr o 1,1 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem się nie zmieniły. To dane zgodne z podanymi wcześniej w tzw. szacunku flash. Ekonomiści zgodnie szacują, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii obniżyła się w grudniu do 0,6 proc. rdr z 0,7 proc. rdr w listopadzie, w gospodarce nie ma presji inflacyjnej.

Prognozy PKO BP mówią, że w całym roku inflacja będzie poniżej celu Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. z pasmem odchyleń +/- 1 pkt. proc. - PAP). "Tegoroczna inflacja utrzyma się w okolicach 2 proc., jeżeli ten poziom zostanie przekroczony, to nieznacznie" - powiedziała PAP ekonomistka z PKO BP Urszula Kryńska.

Zauważyła, że grudniowa inflacja była najniższa od dwóch lat, a główną przyczyną wyhamowania wzrostu cen były spadki cen paliw wynikające z obserwowanych pod koniec 2018 spadków cen ropy naftowej.

"Na początku 2019 r. kluczowe dla kształtowania inflacji będą ceny energii elektrycznej. W styczniu inflacja prawdopodobnie spadnie poniżej 1 proc. rdr, ze względu na obniżkę akcyzy na prąd, przy prawdopodobnym braku podwyżek cennikowych cen energii elektrycznej. Tendencje na rynku ropy naftowej sugerują, że końcówka stycznia przyniesie odwrócenie spadkowego trendu cen paliw na stacjach. W tym samym kierunku będą działały ceny żywności" - uważa Kryńska.

Według niej kształt procesów inflacyjnych w Polsce uzasadnia postawę RPP, która komunikuje stabilizację stóp co najmniej do 2020 r.

Także ekonomista z Pekao SA Adam Antoniak uważa, że początek 2019 r. przyniósł dalszy spadek inflacji, a roczne tempo wzrostu indeksu CPI prawdopodobnie obniżyło się poniżej 1 proc. Według niego niskiej presji ze strony cen żywności towarzyszy słabnąca presja ze strony cen paliw, czemu sprzyjają niższe ceny ropy na światowych rynkach. Głównym źródłem niepewności w krótkim terminie pozostaje kształtowanie się cen energii elektrycznej.

"Biorąc pod uwagę wyraźny spadek ryzyka gwałtownego wzrostu cen energii elektrycznej i stabilizację cen ropy naftowej na światowych rynkach na relatywnie niskich poziomach oczekujemy, że w 2019 r. średnioroczna inflacja nie przekroczy 2 proc. W efekcie na przestrzeni całego roku stopy procentowe pozostaną bez zmian, a do pierwszej podwyżki dojdzie w 1 kw. 2020 r." - prognozuje Antoniak.

Ekonomiści z banku Santander uważają, że grudzień wyznaczył "dołek w ścieżce inflacji" i w kolejnych miesiącach będzie ona się piąć w górę. "Szczytu spodziewamy się w grudniu, nieco poniżej celu. W 2019 r. powinna jednak średnio pozostać poniżej 2 proc., co nie będzie wywierało na RPP presji na wzrost stóp procentowych" - dodali.

Podobną opinię wyrazili ekonomiści z ING Banku Śląskiego, którzy oczekują, że w styczniu br. inflacja CPI spadnie poniżej 1 proc. rdr.

"Niższe ceny energii traktujemy jako przejściowy fenomen. Uważamy jednak, że średnia dynamika CPI będzie zbliżona do 2 proc. rdr w 2019 r. Czynnikiem hamującym wzrost cen będzie w naszej ocenie niska inflacja ze strefy euro (efekt spowolnienia w europejskich gospodarkach) i rządowa interwencja na rynku energii. Nasz bazowy scenariusz, zakłada, że CPI nie osiągnie celu NBP - 2,5 proc. rdr w bieżącym roku" - oceniają ekonomiści z ING BŚ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu