Ekonomista Jeremy Rifkin: Praca tylko dla elit

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 29-04-2005, 19:51

Amerykański ekonomista Jeremy Rifkin uważa, że czasy masowego zatrudnienia już się skończyły. "Jesteśmywłaśnie w trakcie zwrotu ku rynkowi, który w ogromnej większości funkcjonuje bez ludzkiej siły roboczej" - powiedział Rifkin w wywiadzie dla niemieckiej gazety "Stuttgarter Zeitung" (wydanie sobotnie).

Amerykański ekonomista Jeremy Rifkin uważa, że czasy masowego zatrudnienia już się skończyły. "Jesteśmywłaśnie w trakcie zwrotu ku rynkowi, który w ogromnej większości funkcjonuje bez ludzkiej siły roboczej" - powiedział Rifkin w wywiadzie dla niemieckiej gazety "Stuttgarter Zeitung" (wydanie sobotnie).

    W związku z dyskusją na temat przenoszenia miejsc pracy z Niemiec np. do Europy Wschodniej bądź do Chin, Rifkin wskazał, że to zaledwie 1 procent wszystkich likwidowanych miejsc pracy. "Prawdziwym mordercą miejsc pracy jest postęp techniczny. Ale od polityków nie usłyszycie na ten temat ani słowa. Maszyny nie nadają się do straszenia tak dobrze jak Chińczycy czy Polacy" - powiedział Rifkin, który stoi na czele Fundacji Trendów Ekonomicznych.

    Zdaniem amerykańskiego ekonomisty, "do roku 2010 tylko 12 procent czynnej zawodowo ludności będzie potrzebne w fabrykach. Do roku 2020 będzie to, w skali światowej, już tylko 2 proc".

    Rifkin przewiduje, że praca będzie w przyszłości "czymś dla elit". Do zadań specjalnych będziemy potrzebowali najlepszych lekarzy, adwokatów, czy projektantów. "Ale przeciętną jakość taniej może zapewnić komputer albo robot".

    W latach 1982-2002 produkcja stali wzrosła w Stanach Zjednoczonych o 36 proc.; w tym samym czasie zatrudnienie w amerykańskich hutach stali spadło o 74 proc. - wskazał Rifkin i dodał, że podobnie dzieje się na całym świecie. "Nawet w Chinach w ciągu ostatnich siedmiu lat znikło 15 proc. miejsc pracy. A w dwudziestu największych gospodarkach świata w latach 1995-2002 zlikwidowano ponad 30 milionów miejsc pracy" - podkreślił amerykański ekonomista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane