Ekspert: konsekwencje wzrostu kwoty wolnej budżet odczuje dopiero w '18

PAP
opublikowano: 03-11-2015, 07:26

Podwyżka kwoty wolnej od podatku, którą wymusza wyrok Trybunału Konstytucyjnego, będzie się odnosiła do podatków za 2017 r. rozliczanych w 2018 r., więc negatywne konsekwencje tego orzeczenia odczuje dopiero budżet na 2018 r. - mówi PAP ekspert podatkowy Andrzej Marczak.

"Efektem wyroku Trybunału Konstytucyjnego nt. niekonstytucyjności obecnej kwoty wolnej od opodatkowania będzie z pewnością obowiązek jednorazowego jej podniesienia (prawdopodobnie w okolicach rocznego dochodu uprawniającego do pomocy społecznej, który teraz wynosi dla osoby w rodzinie ponad 6 tys. zł)" - powiedział PAP Andrzej Marczak, który jest doradcą podatkowym w KPMG, wiceprzewodniczącym Krajowej Rady Doradców Podatkowych.

Kolejną konsekwencją wyroku - wskazał - jest obowiązek zapisania w ustawie mechanizmów korygowania kwoty wolnej stosownie do szeregu czynników społeczno-ekonomicznych np. o wskaźnik inflacji czy w odniesieniu do granicy ubóstwa.

Rozwiązania te - jak dodał - muszą być uchwalone i opublikowane do końca listopada 2016 r. i wejść w życie od stycznia 2017 r. Tak więc podwyżka kwoty wolnej będzie się odnosiła do podatków za 2017 rok rozliczanych w 2018 r. "Negatywne konsekwencje tego orzeczenia w postaci ubytku budżetowego odczujemy dopiero w budżecie na 2018 rok" - zaznaczył.

"Nowy rząd nie będzie miał dużego pola manewru - ten przepis musi zostać zmieniony do końca listopada 2016 r. Celowo TK dał taki roczny okres, gdyż wszystkie podatki dochodowe - aby mogły obowiązywać w kolejnym roku - muszą być zmienione, uchwalone i opublikowane do końca listopada roku poprzedniego. Choć z drugiej strony, zmiany dobre dla podatników - a taką będzie podniesienie kwoty wolnej - można przeprowadzać także w trakcie roku podatkowego" - wyjaśnił.

Jak powiedział, w świetle wyroku "czysto teoretycznie" możliwe byłoby zatem podniesienie kwoty wolnej - np. w styczniu 2016 r. - w odniesieniu do rozliczeń podatkowych za 2015 rok. "Nie sądzę jednak, by rząd się na to zdecydował, gdyż koszt podniesienia kwoty wolnej dla budżetu będzie gigantyczny - szacowany jest nawet na ok. 20 mld zł rocznie" - zaznaczył ekspert.

I kontynuował: "Powiem coś niepopularnego w Polsce: jeżeli spojrzeć na wysokość PIT w naszym kraju, to jest ona relatywnie niska – ponad 97 proc. podatników obejmuje stawka 18 proc., a efektywne opodatkowanie wynosi trochę ponad 7 proc. (dane Ministerstwa Finansów). Jak na tak duży kraj, o tak dużych potrzebach budżetowych, nie jest to dużo. Powinniśmy bowiem porównywać się z Niemcami czy Hiszpanią, a nie z małymi krajami naszego regionu. Obawiam się więc, że to może być pyrrusowe zwycięstwo, bo z jednej strony wszyscy zyskamy, ale gdzieś te pieniądze trzeba będzie znaleźć - w podatkach obrotowych czy podniesieniu stawek PIT. Ktoś musi się dołożyć do tego, bo budżet nie jest z gumy".

Marczak zwrócił zarazem uwagę, że w Polsce nie ma nakazu stosowania kwoty wolnej - konstytucja nie narzuca takiego obowiązku. Odnosił się do tego sędzia Stanisław Rymar, który wyraził ws. wyroku TK zdanie odrębne. "Gdyby kwoty wolnej w Polsce nie było, dyskusja byłaby bezprzedmiotowa, ale jak ją już wprowadzono, to - orzekł TK - musi ona mieć wysokość realną, a nie pozorną, gdyż pozorność jest sprzeczna z zasadami państwa prawnego etc. Obecna kwota - 3091 zł - jest pozorna, bo jest za mała i nie uwzględnia poziomu ubóstwa" - tłumaczył.

Według Marczaka rząd mógłby więc teoretycznie w ogóle zlikwidować kwotę wolną, a w zamian zwolnić z opodatkowania najuboższych, czy wprowadzić dla nich specjalne ulgi. "Może niekoniecznie trzeba bowiem wspierać najzamożniejszych, a poprzez wzrost kwoty wolnej oni także skorzystają" - dodał.

Zapytany, czy można by - zgodnie z wyrokiem TK - zróżnicować wysokość kwoty wolnej w zależności od poziomu zamożności podatnika, tak aby bardziej wesprzeć uboższych, odpowiedział, że kwota wolna powinna dotyczyć wszystkich podatników - i tych najbogatszych, i tych najbiedniejszych - wynika to z konstytucyjnej zasady równości wobec prawa.

W minioną środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustalające kwotę wolną od podatku w wysokości 3089 zł, są niezgodne z konstytucją i tracą moc 30 listopada 2016 r. Według TK przepisy są niekonstytucyjne w zakresie, w jakim nie przewidują mechanizmu korygowania kwoty wolnej gwarantującego co najmniej minimum egzystencji.

Trybunał uzasadniał, że "obowiązkiem państwa jest pozostawienie dochodu podatnikowi bez obciążania go podatkiem, w zakresie w jakim jest to niezbędne do stworzenia minimalnych warunków godnej egzystencji człowieka; dopiero dochód przekraczający tę kwotę powinien podlegać opodatkowaniu".

Według TK uzasadnione jest oczekiwanie, że państwo zagwarantuje obywatelowi minimalny zasób środków umożliwiających zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych i uczestniczenie w życiu publicznym. "Tak pojmowane minimum egzystencji ma rangę wartości konstytucyjnej. Nie powinno być opodatkowane to, co jest niezbędne do stworzenia warunków do godnej egzystencji" - dodał sędzia.

Według Trybunału brak mechanizmu korygowania kwoty wolnej w odniesieniu do minimum egzystencji, utrzymywanie jej na niezmienionym poziomie niezależnie od sytuacji gospodarczej państwa oznacza, że prawo podatkowe jest wadliwe, co jest niezgodne z konstytucyjną zasadą państwa prawa. (

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Ekspert: konsekwencje wzrostu kwoty wolnej budżet odczuje dopiero w '18