Elana odżyła

GRA
opublikowano: 20-05-2009, 00:00

Od "trupa" do  6 mln zł zysku. W osiem miesięcy. To właśnie przypadek toruńskiej

Od "trupa" do 6 mln zł zysku. W osiem miesięcy. To właśnie przypadek toruńskiej

Elany, oddziału Boryszewa.

Jeszcze w połowie 2008 r. Elana, toruński oddział giełdowego Boryszewa, była na krawędzi. Producent włókien ciętych zamykał wtedy większość linii produkcyjnych. Jego strata netto za ubiegły rok przekroczyła 100 mln zł. A teraz? Po pierwszym kwartale ma 6 mln zł czystego zarobku.

— Zadecydowało o tym kilka czynników. Po pierwsze, zmniejszyliśmy zatrudnienie. Po drugie, ścięliśmy koszty, w tym również zarządu. Po trzecie, zreformowaliśmy politykę zakupu surowców. Wreszcie po czwarte, położyliśmy nacisk na uzyskiwanie lepszych cen za wyroby — wylicza, nie kryjąc zadowolenia, Piotr Wiśniewski, dyrektor generalny Elany.

Objął stanowisko w sierpniu 2008 r., czyli wtedy, gdy Elana szorowała po dnie. Jej zadłużenie sięgało 121 mln zł.

— Po ośmiu miesiącach zadłużenie spadło poniżej 90 mln zł. Nie mamy też żadnych przeterminowanych zobowiązań — mówi Piotr Wiśniewski.

Udać się może również projekt flagowy, choć najtrudniejszy. Chodzi o pozyskanie firm, które chciałyby zainwestować na rozległych terenach wokół Elany (chodzi o ponad 100 ha).

— Atutem jest możliwość objęcia ich pomorską strefą ekonomiczną — podkreśla Piotr Wiśniewski.

Elana porozumiała się już w sprawie sprzedaży 14 działek, a transakcje zamierza sfinalizować jeszcze w drugim kwartale. Cena za mkw. waha się między 120 zł a 300 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy