Elana Toruń ostro zwolniła

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 16-10-2007, 00:00

Strategia naprawcza dla zakładu Boryszewa jest już gotowa. Pracownicy chcą ją poznać. W przeciwnym wypadku ogłoszą strajk generalny.

Strategia naprawcza dla zakładu Boryszewa jest już gotowa. Pracownicy chcą ją poznać. W przeciwnym wypadku ogłoszą strajk generalny.

Władze Elany Toruń, jednego z zakładów giełdowego Boryszewa, przygotowały już strategię naprawczą dla firmy. Nie przedstawiły jej jednak na wczorajszym spotkaniu z władzami trzech związków zawodowych. Małgorzata Żarecka-Piątkowska, szefowa toruńskiego producenta polimerów, zapowiedziała, że zrobi to dopiero wtedy, gdy jej plany zatwierdzi rada nadzorcza Boryszewa.

— Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej planowane jest na przełomie października i listopada. Wtedy Elana przedstawi propozycję strategii — zapowiada Małgorzata Iwanejko, prezes Boryszewa.

Nie ujawnia, na czym dokładnie polegać będzie restrukturyzacja fabryki. Tłumaczy to trwającymi właśnie negocjacjami cenowymi z dostawcami surowca, np. z Orlenem (jest na razie głównym dostawcą paraksylenu i glikolu, służących do produkcji głównych wyrobów). Rozmowy z dostawcami surowców powinny zostać wkrótce sfinalizowane i wtedy rynek ma szanse poznać plan naprawczy. Przy okazji prezentacji wyników z pierwszego półrocza władze Boryszewa zapowiadały jednak, że rozważane jest m.in. znaczące przekształcenie łańcucha produkcyjnego.

— To jest konieczne, ponieważ europejski rynek poliestrów jest w bardzo trudnej sytuacji. Szkodzi mu tani import z Chin. Musimy więc zadbać przede wszystkim o rentowność produkcji — tłumaczy Małgorzata Iwanejko.

Pomóc może objęcie Elany Toruń obszarem Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wniosek w tej sprawie jest już złożony, a Boryszew prowadzi rozmowy z firmami, które mogłyby zainwestować na terenach zlokalizowanych wokół zakładu.

— Dopełnienie wszystkich formalności związanych z objęciem Elany obszarem SSE może zająć kilka miesięcy —szacuje Małgorzata Iwanejko.

Sprawy skomplikować mogą jednak związki zawodowe. Pracownicy chcą wiedzieć już teraz, na czym będzie polegać restrukturyzacja ich firmy. W przeciwnym wypadku zorganizują strajk generalny.

— 26 października odbędzie się walne zgromadzenie delegatów mojego związku. Będziemy głosować nad referendum w sprawie strajku — mówi Piotr Ziółkowski, szef Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Zmianowych Systemu Ciągłego.

Zgodę na referendum w sprawie strajku generalnego dali już delegaci Solidarności. Oznacza to, że mogłoby się ono odbyć już w listopadzie. Tymczasem w zakładzie trwa już strajk włoski (pracownicy wykonują swoje obowiązki w sposób skrajnie drobiazgowy). W rezultacie wydajność fabryki spadła. Jak podają związkowcy, wydział chemiczny produkuje 70 ton surowca na dobę, podczas gdy wcześniej 300 ton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu